Nadchodzi koniec Puław

Leszek Pietrzak

Już niebawem Zakłady Azotowe w Puławach staną się częścią Grupy Azoty Zakładów Azotowych w Tarnowie. Nie przemyślany i  tworzony naprędce projekt ma być ostatecznie sfinalizowany na początku przyszłego roku. Wiele wskazuje, że konsolidacja polskiego rynku chemicznego w ramach Grupy Azoty zakończy okres prosperity ZA Puławy.

Do 14 listopada przedłużony został  termin zawarcia umowy o konsolidacji pomiędzy Azotami Tarnów i ZA Puławy. Na podstawie tej umowy Zakłady Azotowe Puławy staną się członkiem Grupy Azoty (w jej skład wchodzą także Zakłady Chemiczne Police oraz Zakłady Azotowe Kędzierzynie ? Koźlu). W chwili obecnej trwają uzgodnienia w sprawie ostatecznych zapisów umowy konsolidacyjnej. Umowa ta  ma być zawarta w dwóch etapach. Pierwszym – przed podwyższeniem kapitału zakładowego Zakładów Azotowych w Tarnowie, w zakresie dotyczącym głównie organizacji przyszłej grupy kapitałowej, zasad ładu korporacyjnego oraz kontynuacji uruchomionych projektów inwestycyjnych, w tym energetycznych oraz etapie  drugim – po podwyższeniu kapitału zakładowego Zakładów Azotowych w Tarnowie, głównie w zakresie strategii integracji i rozwoju przyszłej grupy kapitałowej. Podział na etapy jest konsekwencją istniejących ograniczeń w zakresie wymiany informacji pomiędzy Azotami Tarnów a ZA Puławy, które wynikają z obowiązujących przepisów o ochronie konkurencji (obie spółki działają na tym samym rynku, a dodatkowo są spółkami giełdowymi). W świetle tych przepisów wymiana szeregu informacji strategicznych będzie możliwa dopiero po uzyskaniu zgody właściwego organu antymonopolowego na przeprowadzenie transakcji i po jej zamknięciu. Chodzi o zgodę polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Komisji Europejskiej (KE). 20 września b.r. obie spółki zawarły porozumienia, które stworzyło warunki do rozmów w sprawie konsolidacji. Na tej podstawie wspomnianego porozumienia powołano m.in. Komitet Sterujący, w skład którego wchodzą członkowie zarządów Azotów Tarnów, ZA Puławy oraz ZCh Police i ZAK, a także doradcy prawni i finansowi. Komitet ma wypracować  ostateczny kształt umowy konsolidacyjnej, co jak zakomunikowano nastąpi  14 listopada.

Historia brudnej gry

Strategia prywatyzacyjna MSP w wypadku Puław od początku budziła wątpliwości. W zasadzie MSP nigdy nie miało jej jasnej wizji. Jeszcze w czerwcu br. MSP wspierało plan wykupu 100 proc. akcji ZA Puławy przez firmę Synthos, za gigantyczny kredyt inwestycyjny udzielony przez państwowy bank PKO BP na sumę 2 mld zł. Zaledwie miesiąc później MSP zaczęło wspierać plan wykupu akcji Puław przez znacznie gorzej  notowane od nich Zakłady Azotowe w Tarnowie, co miało być kluczowym krokiem w realizacji projektu MSP ? tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej, czyli budowy Grupy Azoty wokół Zakładów Azotowych w Tarnowie.  MSP od początku z wielką determinacją wspierało realizacje tego projektu. Podejrzana była w tym wszystkim już sama koncepcja konsolidacji polskiej chemii tak mocno lansowana przez MSP. Zazwyczaj konsolidacji dokonuje się  wokół lidera branży, a nie wokół zakładów, które plasują się daleko poza nim i to we wszelkich segmentach działalności. Tym bardziej nie dokonuje się konsolidacji wokół zakładów wymagających oddłużenia, jak miało to miejsce w przypadku ZA w Tarnowie, które potrzebują oddłużenia, bo ich zobowiązania przekroczyły 400 mln zł, z czego ponad 250 mln zł ma być spłacone do końca bieżącego roku. Jeszcze większą zagadka jest sam kształt i strategia projektowanej w MSP Grupy Azoty. Wiceminister skarbu państwa enigmatycznie jedynie stwierdził,  że resort jeszcze nie rozstrzygnął, jaki będzie udział Skarbu Państwa w powstającej Grupie Azoty.  Zaznaczył jedynie, że po konsolidacji nowy podmiot będzie potrzebował nowej strategii. Krotko mówiąc nadal nic nie wiadomo jaka będzie struktura akcjonariatu i jaka będzie strategia Grupy Azoty. Pomimo tych fundamentalnych przesłanek przeciwko całemu projektowi MSP z wielkim zaangażowaniem wspierało go, starając się o jak najszybsze jego sfinalizowanie. MSP kompletnie lekceważyło również stanowisko związków zawodów w puławskich zakładach oraz sprzeciw wobec planów konsolidacji Puław w ramach Grupy Azoty lokalnych władz i lokalnych środowisk. Przez wiele tygodni wokół Puław trwały zakulisowe polityczne gry mające na celu przeciągniecie niejasnymi obietnicami przeciwników projektu  na stronę jego zwolenników, jak miało  to  miejsce w przypadku liderów Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w ZA Puławy. To była naprawdę brudna gra przyszłością Puław.

Rosyjskie zagrożenie

Ale jest jeszcze jeden aspekt związany z projektem budowy Grupy Azoty wokół ZA w Tarnowie. W maju 2012r. rosyjski koncern  Acron ogłosił wezwanie na zakup akcji ZA w Tarnowie. Acron za pośrednictwem spółki zależnej Norica Holding chciał wówczas nabyć 41.550.037 akcji tarnowskiej spółki, co dało by mu prawie 66 proc. głosów na Walnym Zgromadzeniu akcjonariuszy Tarnowa.  Na szczęście transakcja ta nie doszła do skutku. Zarząd  tarnowskich Azotów zarekomendował wówczas akcjonariuszom spółki (głównym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, który posiadał wtedy 32% akcji) – aby nie odpowiadali na wezwanie  Acronu, bo działania Rosjan są sprzeczne z interesami tarnowskiej firmy. Ale i tak w lipcu b.r. rosyjska spółka kupiła zdołała  skupić ponad 13 proc. akcji Tarnowa. W ten sposób Rosjanie zyskali swoich przedstawicieli w Radzie Nadzorczej Tarnowa oraz bieżący dostęp do wiedzy o strategii Tarnowa. W sytuacji, gdy cztery polskie przedsiębiorstwa chemiczne (Tarnów, Puławy, Kedzierzyn i Police) zostaną skonsolidowane w ramach holdingu, Acron będzie miał również swoich przedstawicieli w Radzie Nadzorczej tego holdingu. Ale Acron na tym nie zamierza poprzestać i już planuje kolejne podejście do przejęcia kontroli nad Tarnowem.  Ułatwi mu to decyzja UOKiK, który w dniu 30 października b.r. poinformował,  że ewentualne przejęcie przez rosyjski Acron tarnowskich Azotów nie naruszałoby zasad konkurencji. W wydanym komunikacie UOKiK podkreślił, ze w żaden sposób nie doprowadziłoby to do ograniczenia konkurencji. Czy w tej sytuacji wysiłki MSP, aby doprowadzić do jak najszybszej konsolidacji polskiej chemii pod egidą Tarnowa mają jakiekolwiek uzasadnienie. Czy konsolidacja polskiej chemii jest tylko po to, aby Rosjanom łatwiej było nad nią sprawować kontrole, co jak pokazuje rzeczywistość jest nadal realne.

Polityczny wariant prywatyzacji w Puławach

Przez wiele lat Puławy jako lider  polskiej branży chemicznej opierały się zakusom wielu partii, aby przejąć nad nimi polityczna kontrolę. Wreszcie zdecydowano się na wariant ich przejęcia pod szyldem konsolidacji całej polskiej branży chemicznej. Nie przypadkowo wybrano ZA w Tarnowie, jako podmiot wokół którego dokona się  konsolidacja.  ZA w Tarnowie  stał się w ostatnich latach matecznikiem PO, a zwłaszcza frakcji byłego ministra skarbu Aleksandra Grada. Włączenie Puław do projektowanej grupy Azoty to na pewno droga do politycznego przejęcia Puław. Już niebawem odbędą się wybory nowego prezesa Puław i całego Zarządu Spółki na nową kadencję. Dla ludzi Aleksandra Grada,  Puławy to naprawdę łakomy kąsek. A poza tym sam Grad, który jest prezesem spółek jądrowych PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1  jest zainteresowany przejęciem politycznej kontroli nad projektowaną w Puławach Elektrownią, w której głównymi udziałowcami są właśnie ZA Puławy i PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Elektrownia Puławy to jeden z priorytetowych projektów energetycznych w Polsce, wskazanych przez Prezesa Rady Ministrów w niedawnym expose i ma zostać zrealizowany w  2017 r.

 

Tekst ukazał się w Gazecie Finansowej  z 09.11.2012r.