W dniu 3 czerwca 2016 roku uroczyście rozpoczęto w Puławach budowę nowej Wytwórni Nawozów Granulowanych na Bazie Saletry Amonowej – wartość inwestycji 385 milionów złotych. Uruchomienie nowej inwestycji zbiegło się w czasie z 50-leciem Naszej firmy.
Nowa instalacja miała składać się z dwóch linii produkcyjnych, które miały być oddane do użytku w dwóch etapach; pierwszym do III kwartału 2018r. i drugim do III kwartału 2020 roku. Jej budowa umożliwi wytwarzanie, pakowanie i wysyłkę dwóch produktów: saletrzaku i saletry amonowej granulowanej. Według założeń zdolności produkcyjne wytwórni wyniosą 1400 ton na dobę saletrzaku lub 1200 ton na dobę saletry granulowanej mechanicznie. W skład inwestycji wejdzie również zaplecze magazynowe i centrum logistyczne.
Podczas uroczystego otwarcia ówczesny Prezes GA i GA ZAP pan Mariusz Bober powiedział „Dziś rozpoczynamy dalszy rozwój produkcji nawozowej – nowoczesnej, bezpiecznej i zwracającej uwagę na aspekty ekologiczne. Na sukces naszej firmy zarówno ten obecny, jak i minionych 50-ciu lat składa się dobrze zbilansowany profil produkcji, a także odwaga w podejmowaniu decyzji rozwojowych i coraz bardziej innowacyjne podejście. Jestem przekonany, że właśnie w ten sposób, rozpoczynając kolejną inwestycję najlepiej uczcimy nasz jubileusz – podkreślał w czasie uroczystości Mariusz Bober, Prezes Grupy Azoty i Grupy Azoty Puławy.
Minęły zaledwie dwa lata…by z łezką w oku wspominać tamte czasy. Zaledwie DWA lata wystarczyły, by polityka GA wobec Puław zmieniła się w drastyczny sposób. Na usta ciśnie się wiele pytań…

1. Czy wstrzymano budowę nowej Wytwórni Nawozów Granulowanych w Puławach? Była to JEDYNA i jakże ważna inwestycja realizowana w naszych zakładach. Gdzie gwarancje inwestycyjne? Tak na marginesie, gdyby nie dywidenda odprowadzana do Tarnowa, pewnie wybudowalibyśmy ją ze środków własnych.

2. Jaki wpływ na naszą sytuację ma bardzo ryzykowny zakup Compo? który to fakt nie tak dawno został tak uroczyście i medialnie ogłoszony? Czytając opinie i komentarze na różnych forach, obawiam się, że zamiast wartości dodanej, ta inwestycja w wątpliwej jakości aktywa może pogrążyć Grupę. Bo kto sprzedaje kurę, która podobno znosi złote jajka? I to za 970 mln złotych?

3. Styl zarządzania, przeprowadzone restrukturyzacje, które niczego dobrego nie przyniosły, oprócz namnożenia „menedżerskich” stołków, no cóż jak to mówią” pecunia non olet”. Nadaktywność niektórych żałośnie wygląda. Niestety wpisuje się to w degradację naszej firmy, mam nadzieję, że zostanie to kiedyś rozliczone.

4. Mam pytanie do Pana Prezesa – w jakich cenach sprzedawany (a może: oddawany) rozliczany jest puławski kaprolaktam na poliamidy do Tarnowa – czy Pan Prezes mógłby w tej konkretnej sprawie zabrać głos w zakładowym radiowęźle? Jaką marżę z tej transakcji ma ZAP? czy jest to opłacalne dla Puław?

Jestem szczere zatroskany o dalszy los naszej firmy. Zamiast dobrej zmiany mamy dojną zmianę. A miało być tak pięknie…dziś styl rządów Pawła Jarczewskiego, Mariusza Bobera możemy wspominać z łezką w oku. Szkoda. Ale nic nie trwa wiecznie, oby tylko Puławy i Grupa to przetrwały.

Zatroskany Pracownik