“Głupotą jest ciągle robić to samo i oczekiwać za każdym razem innego wyniku” – Albert Einstein

I na tym cytacie można by zakończyć omawianie problemu wezwania przez ZZPRC i Pana Przewodniczącego Sławomira Wręgę NSZZ „Solidarność” na rokowania w sprawie stażowego.

Wszyscy Pracownicy ZAP wiedzą, jak ogromną i szczerą sympatią połączoną z atencją darzę nie tylko osobiście Pana Przewodniczącego, ale i jego najbliższe środowisko, dlatego na ostatnich rokowaniach tłumaczyłem jak komu dobremu: nie można pracodawcy wpychać kul do magazynku, a później się dziwić, że do nas strzela. Pracodawca nie jest głupi i związki zawodowe też nie mogą takie być. Nie można ryzykować niepowodzenia całego zamierzenia tylko dlatego, że ktoś jest niechlujny lub dla własnego widzimisię podważa ład prawny – bo jemu się wydaje, że tak będzie akuratnie.

Na ostatnim spotkaniu grzecznie, acz stanowczo powiedziałem, że nie możemy tracić czasu na słuchanie wynurzeń na tematy poboczne i próby zrozumienia jakichś zmaz intelektualnych, bo Załoga czeka na nasze profesjonalne działanie, a nie pozorowane ruchy wykonywane po to, by realizować indywidualną wendettę.

Zapraszanie trzech przedstawicieli OPZZ i jednego NSZZ – skoro wszyscy wiedzą, jak reprezentacja związkowa może podejmować wiążące deklaracje – to zapasy w błocie. Wiem, że są sympatycy takiej zabawy, ale ja do nich nie należę. Rokowania w takim składzie nie mają najmniejszego sensu.

Jedno jednak muszę przyznać: pomysł, aby odbierać raport od Zarządu Spółki w sprawie realizacji polityki Rządu Zjednoczonej Prawicy – zaiste paradny. Moim skromnym zdaniem raport taki koniecznie powinien być poprzedzony musztrą w warunkach zimowych. Sądzę, że Zarząd po musztrze i raporcie nic tylko biegusiem podpisałby stażowe w wysokości 79%.*

*ironia

Sławomir Kamiński – wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność przy GA ZAP SA