Przypominam atak na Prawo i Sprawiedliwość, tych wszystkich „intelektualistów”, kiedy PiS twardo sprzeciwiało się wpuszczaniu tzw. imigrantów. Po wydarzeniach w Niemczech, Szwecji i w innych państwach, coś mi się wydaje, że dzisiaj ci mądrale trzymają kciuki, aby PiS było twarde w swoich zamiarach w tych kwestiach. Z takim samym niesmakiem, ci sami obrońcy „wolnych mediów” w Polsce, czytają dzisiaj o ukrywaniu przez niemieckie środki przekazu informacji o napaściach imigrantów na kobiety. Ci sami obrońcy (nie wiem czego) każą nam się wstydzić, bo jeden lewak z drugim w Unii Europejskiej robią nam połajanki. A czego mamy się wstydzić przed nimi, tego, że pierwsi stawiliśmy opór w II wojnie światowej? Tego, że dzięki nam padł mur berliński i mogli się połączyć w jeden naród? Wówczas stało się to dzięki zwykłym naszym obywatelom, którzy pokazali swój bunt. Tak stało się również i teraz: zwykli obywatele poprzez swój głos w wyborach, sprzeciwili się temu, co było przez osiem lat, a tym wszystkim, którym było dobrze, zostało skamlenie. Przez to, co robi teraz Platforma Obywatelska, tzw. Niezależna i Komitet Obrony Demokracji w „obronie” tego co było, PIS moim zdanie tylko się wzmacnia, bo ludzie już codziennie przekonują się, jaka to jest obłuda w tej tzw. obronie demokracji. Zwykły obywatel już widzi, że dla niego sytuacja nie jest gorsza, a ma szansę być lepsza Umowy śmieciowe, 500 zł. na dziecko, próg podatkowy, emerytury itd. I ten obywatel ma gdzieś Trybunał, Lisa, i połajanki lewaków z UE. Do tych co jeszcze nie widzą tego, co się naprawdę dzieje, mam prośbę: spróbujcie choć trochę popatrzeć obiektywnie i zastanowić się dlaczego nie protestowaliście jak minister powiedział że Polska to „ch.. du.. i kamieni kupa”. Teraz was złości jak minister coś palnie o rowerzystach. No trochę obiektywizmu! Również krytyka obecnego Prezydenta jest naprawdę nie na miejscu, bo wystarczy tylko minimum obiektywizmu i porównania do poprzednika i jego małżonki. Czasem mnie irytują wypowiedzi niektórych polityków z PiS, ale trzymam mocno kciuki za to, co teraz robią i za to, co chcą zrobić. Wiem, że tym co byli „zaradni”, było przez osiem lat dobrze, ale to co zrobiono z naszym przemysłem, to co zrobiono zwykłemu obywatelowi, to jak pozwolono pracodawcom zniewolić- tak, zniewolić pracowników – jest nie do wybaczenia. Ja ponadto nie wybaczam – jako związkowiec – tego, jak nas przez osiem lat traktowano. Odradza się godność Polski i zwykłego obywatela i będziemy tego bronić, a w te wszystkie bajki i strachy UE już większość nie wierzy. Nie mamy się czego wstydzić, demokracja nie jest zagrożona.. Słucham dzisiejszych informacji i wrzawy odnośnie decyzji Unii Europejskiej w sprawie „sytuacji w Polsce” i przyszła mi taka myśl do głowy: jaki dzisiaj byłby wynik referendum z pytaniem- czy jesteś za wyjściem z Unii Europejskiej? Żeby było jasne, ja nie jestem za wyjściem z UE, ale jestem ciekawy, czy ponad 50 proc. społeczeństwa nie byłoby w referendum za wyjściem. Jestem bardzo ciekawy, czy przypadkiem by tak nie było. Więc może niech nas nie straszą tą Unią i konsekwencjami, bo może za chwilę się okaże, że i Anglicy wyjdą i Grecy nas lepiej nie straszą, tylko niech się zajmą tym co pilne w UE..
A co pilne w Unii – to pilne u Niemców, bo już żaden polityk tego nie ukrywa, że Unią Europejską zarządzają Niemcy. Mirek dotknął niemieckiego kryzysu spowodowanego falą niekontrolowanej imigracji z krajów arabskich. Ja tylko przypomnę że kanclerz Angela Merkel to komunistyczna działaczka z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Przypomnę, że kiedy Merkel się „szkoliła”, to nadzorcą „enerdówka” z ramienia KGB był nie kto inny, jak Władimir Putin! Przypomnę, że najwyższymi urzędnikami w Unii Europejskiej są skrajni lewacy i lewaczki nierzadko wywodzący się z takich „organizacji” jak Baader Meinhof – czyli Frakcja Czerwonej Armii (RAF), którą wspierała wschodnioniemiecka Stasi. RAF blisko współpracowała nawet z Ludowym Frontem Wyzwolenia Palestyny a formalnie rozwiązała się dopiero w 1998 roku! Dlaczego o tym przypominam? Dlatego, że chyba nikt nie rozumie zacietrzewienia Angeli Merkel w „zapraszaniu” Muzułmanów do Niemiec – a tak naprawdę do Europy. Mają „ubogacić” nasze gospodarki? Wolne żarty! Są już blisko rok – jest ich już milion, a jeszcze żaden z nich nie pracuje! I nie będzie pracował! Taką politykę Niemców mogę sobie tylko tłumaczyć tym, że potomkowie RAF mają w planie wcielić Muzułmanów do armii- albo niemieckiej, albo europejskiej, która być może niebawem powstanie. W jakiś sposób komunistyczna czerwona zaraza musi wypełnić testament Lenina. Rewolucja ma w końcu dotrzeć do Oceanu Atlantyckiego, a towarzysz Iljicz dał na to swoim następcom 100 lat. Czas się właśnie wypełnia….