Jednym z najważniejszych efektów połączenia Grupy Azotów i Zakładów Azotowych Puławy w jeden podmiot będzie zachowana kontrola Skarbu Państwa nad chemicznym potentatem. Nie da się ukryć, że wydarzenia sprzed pół roku mocno zachwiały pewność MSP.
Ministerstwo w komunikacie poinformowało, że weźmie udział w ofercie nowych akcji Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach i wymieni 9.686.247 akcji Zakładów Azotowych Puławy na nowe akcje Azotów Tarnów.

Co da nowa oferta? Po pierwsze umożliwi dokonanie połączenia. W tle jest jednak również zwiększenie zaangażowania MSP w Tarnowie.
Obecnie bowiem skarb posiada w chemicznej spółce z Małopolski 32,05 proc. akcji. W praktyce taka liczba papierów wystarcza aby chronić firmę przed wrogim przejęciem (doskonały przykład PKN Orlen). Jednak układ akcjonariatu w Tarnowie jest dość nietypowy, a i sama spółka jest dużo niżej wyceniania.
Oprócz MSP silnymi akcjonariuszami są także OFE z ponad 29,5 proc. liczba akcji. Jeśli ? co przecież nie jest to wykluczone – dogadałyby się one z Holdingiem Norica (w praktyce Akron) istniałoby poważne ryzyko utraty przez skarb kontroli nad firmą. Razem miałyby bowiem niemal 40 proc. akcji na walnym.
Jednak fuzja obu spółek oznaczać będzie, że w połączonym akcjonariacie skarb będzie miał ponad 40 proc. akcji. ( w ZA Puławy ma ponad połowę papierów).
Polska branża chemiczna stała się w ubiegłym roku obiektem bezprecedensowych zabiegów. Relatywnie niska wycena, dobre perspektywy i znaczenie strategiczne spowodowały, że niemal w tym samym czasie pojawiły się próby przejecie kontroli na Tarnowem (czyli także Kędzierzynem i Policami) oraz Puławami. Teraz Skarb Państwa wyraźnie dał sygnał, że kontroli nad branżą nie zamierza się pozbyć.

Źródło. wnp.pl