Jak się pomyli, to prawdę powie.

sie 22, 2021 | Aktualnosci

Słynny dyplomata, książę Aleksander Gorczakow, mawiał, że „nie wierzy w niezdementowane informacje”, czyli: tylko to, co zdementowane, jest prawdziwe.

Z tekstu Pana Mandziarza (poniżej) wynika, że ktoś musi wreszcie powiedzieć Panu Skwarkowi, iż koledzy z ZZPRC po prawie sześciu latach postawili na nim krzyżyk, skoro tak gwałtownie zapewniają, że Pan Mandziarz nie będzie ich kandydatem do Zarządu. Bo trochę to niezręczne, że dowiaduje się o tym ze strony NSZZ. No ale cóż, takie widać są tam obyczaje.

Jeśli chodzi o patenty: Panie Mandziarz, (przecież rozumie Pan to doskonale), nie chodzi o to, że ktoś wymyśla patenty. Chodzi o wyjaśnienie, czy nie doszło do patologii polegającej np. na wykorzystaniu swojego stanowiska do fikcyjnego „dopisywania się” do patentów i czerpania z tego korzyści w przyszłości. Wszyscy bowiem się (chyba) zgadzamy z tym, że fakt bycia czyimś przełożonym nie powinien być powodem do pasożytowania na cudzej innowacyjności, przypisywania sobie nieswoich sukcesów i czerpania z tego zysków. Bo czy nie jest anomalią – czy wręcz aberracją – że wkład pracy przełożonego w patent, zawsze jest wyceniany na taki sam procent zaangażowania? Najwyższy czas skończyć z tą patologią i uczciwie nagradzać prawdziwych autorów patentów i innowacji.

Reasumując, pasożytom i cwaniakom mówimy stanowcze: „nie” – niezależnie od tego, na jakim szczeblu zarządzania są, a nawet im wyżej siedzą, tym zajadlej będziemy tępić patologię. Bo przyznać trzeba, że szczególnie ohydne jest, gdy ktoś na garbie robotnika i z gębą pełną frazesów o walce o jego dobro zdobywa władzę i stanowisko tylko po to, żeby po cichutku napychać sobie portfel i zatrudniać rodzinę swoich kamratów na fikcyjne posady.

No i na koniec: to, że ktoś nie rozumie, co czyta – żadna nowość, nie rozumie, co pisze – żadna nowość, ale kumulacja tych zjawisk u byłego członka rady nadzorczej budzi poważne zaniepokojenie.

Przypominamy, o co toczy się dyskusja z Panem Mandziarzem: wiemy, że członek Rady Nadzorczej może pytać i zapewniamy, że kolega Piotr Śliwa pyta o wszystkie ważne dla Załogi sprawy i rozlicza Zarząd np. z tego, czy nie wykorzystują stanowiska do prywaty.

Pan Mandziarz, były członek RN z ramienia ZZPRC, postawił jednak absurdalną tezę, że członków RN nie obowiązuje pojęcie tajemnicy przedsiębiorstwa oraz że wszystkie informacje można upubliczniać. Pokazujemy, że jest to bzdura – co udowodniliśmy jednym pismem do Pana Skwarka. Przerażenie i niepokój budzi pytanie: do wycieku jakich informacji mogło dojść i czy były lub mogły być wykorzystane przez konkurencję do obniżenia wyników naszej firmy?

Statut organizacji

Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

Kontakt z nami

15 + 13 =