WĘGIEL – głupcze !!

mar 15, 2026 | Aktualnosci

Polski węgiel z Bogdanki to gwarant przetrwania Grupy Azoty Puławy! ⚡

Wmawiano nam, że transformacja energetyczna oparta na gazie to jedyna słuszna droga, a węgiel to przeszłość. Jako Solidarność ostrzegaliśmy, że to pułapka. Dzisiejszy kryzys w Cieśninie Ormuz (marzec 2026 r.) i drastyczne skoki cen surowców brutalnie weryfikują te naiwne, politycznie motywowane kalkulacje – mieliśmy rację!

Gdy zestawimy ze sobą projektowany, potężny blok gazowy 400 MW z blokiem węglowym 100 MW opartym na krajowym surowcu, rachunek ekonomiczny i strategiczny jest bezlitosny. Gaz to uzależnienie i ryzyko upadku zakładu. Węgiel z pobliskiej Bogdanki to nasza racja stanu, stabilność i suwerenność. Mało tego nawet emisja dwutlenku węgla jest mniejsza.

Dlatego dokończenie budowy i utrzymanie bloku węglowego to nie opcja, lecz absolutna konieczność – racja stanu naszego przedsiębiorstwa:

🔥 1. Podwójna pętla gazowa: Ekonomiczne samobójstwo polskiej chemii

Grupa Azoty zużywa gigantyczne ilości gazu jako surowca do produkcji amoniaku i nawozów. Pomysł budowy bloku gazowego 400 MW to od samego początku było uzależnienie od niezwykle zmiennego paliwa. To wkładanie wszystkich jaj do jednego koszyka. Po ataku na Iran ceny gazu na giełdach wystrzeliły o ponad 50-60%, przekraczając 65 EUR/MWh. Opieranie zasilania zakładu na paliwie, którego ceny dyktuje geopolityka i globalne kryzysy, to prosta droga do zatrzymania taśm produkcyjnych – co zresztą już nastąpiło w przeszłości przez „gazowy szok marżowy”. Szaleństwo tego pomysłu jednoznacznie obnażył raport NIK – pisany za czasów Mariana Banasia.

⛏️ 2. Bogdanka: Bezpieczeństwo, którego nie da się zablokować na oceanie ani wstrzymać kurkiem za Uralem.

Blok gazowy jest zakładnikiem globalnego rynku LNG. Wystarczy blokada Cieśniny Ormuz (odcięcie 20% światowych dostaw, w tym katarskiego surowca dla Polski), by system się załamał. Wystarczy wojna na Ukrainie lub sabotaż na Bałtyku i mamy problem.

Blok węglowy 100 MW to gwarancja niezależności. Paliwo pochodzi z oddalonej o zaledwie kilkadziesiąt kilometrów kopalni LW Bogdanka.

Naszego węgla nikt nie zablokuje na morzu, nie opodatkuje dodatkową marżą za ryzyko wojenne i nie sprzeda w ostatniej chwili na inny kontynent. To stabilny, lokalny łańcuch dostaw, który zapewnia przewidywalność kosztów operacyjnych.

📉 3. Twarda ekonomia deklasuje politykę klimatyczną

Marże dla wielkich bloków gazowych (tzw. Clean Spark Spread) przy obecnej „premii za strach” na rynku LNG spadły poniżej zera. Nawet przy absurdalnie wysokich, spekulacyjnych unijnych opłatach za emisję CO2 (70-80 EUR/t), energia z polskiego węgla kamiennego znów jest tańsza niż z importowanego gazu. System elektroenergetyczny w Polsce musi dziś ratować się węglem, by powstrzymać galopujące ceny prądu dla przemysłu. Blok węglowy w Puławach to poduszka finansowa, która chroni nas przed bankructwem w czasach rynkowego szaleństwa.

🇵🇱 4. Ochrona polskiego przemysłu przed polityką deindustrializacji

Forsowanie monokultury gazowej to pokłosie unijnego   Zielonego Ładu (niemieckiego deal z Rosją), który w dobie wojen handlowych i zbrojnych prowadzi do deindustrializacji Europy. Rezygnacja z własnych, sprawdzonych zasobów na rzecz importowanego gazu to uderzenie w bezpieczeństwo żywnościowe kraju (nawozy) oraz w tysiące miejsc pracy – zarówno w Puławach, jak i na Lubelszczyźnie (górnicy z Bogdanki, transport, usługi). Solidarność nie godzi się na to, by polski przemysł był ofiarą unijnych eksperymentów.

💡 Wniosek może być tylko jeden:

Blok gazowy w dobie globalnych wstrząsów to stryczek na szyi naszego przedsiębiorstwa i mieszkańców Puław. Tylko jednostka węglowa zasilana surowcem z Bogdanki jest w stanie zapewnić Puławom stabilną energię, uchronić firmę przed postojami, a pracowników przed widmem zwolnień. Czas odrzucić węglową fobię, nagonkę działaczy z lobby klimatycznego i zależnych od nich polityków i zacząć kierować się interesem narodowym oraz twardą ekonomią. To Zielony Ład, ETS i Umowa Mercosur – powinny być wygaszone a nie polskie kopalnie.

Statut organizacji

Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

Kontakt z nami

2 + 9 =