W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o sprzedaży DW Jawor, a dziś gruchnęła informacja o próbach sprzedaży Ośrodka Wypoczynkowego na Wólce Profeckiej – to nie jest „zwykły majątek”. To miejsce, które od pokoleń było sercem życia społecznego Azotów: rodzinnego wakacyjnego relaksu, spartakiad, Dni Chemika, integracji i odpoczynku dla ludzi, którzy swoją ciężką pracą budują tę firmę.
O ile sprzedaż DW Jawor była jeszcze społecznie akceptowalna, mimo że wyprzedaż majątku to zawsze ruch po najmniejszej linii oporu, to już próby sprzedaży „basenu na Wólce” są wprost złamaniem Umowy Społecznej podpisanej przez władze Grupy Azoty i Grupy Azoty Puławy ze stroną społeczną przy okazji konsolidacji.
W umowie tej zawarta została gwarancja:
Grupa Azoty i Grupa Azoty PULAWY gwarantują utrzymanie mienia socjalnego obejmującego Ośrodek Wypoczynkowy w Wólce Profeckiej w strukturach przedsiębiorstwa Spółki Grupa Azoty PUŁAWY.
Obecne próby sprzedaży tego ośrodka przez Zarząd Grupy Azoty Puławy to jawne i jednostronne złamanie obietnicy złożonej pracownikom w Umowie Społecznej.
Oczywiście zarząd zapewne jak zgrana płyta znowu zrzuci winę na poprzedników – to główna linia komunikacji, która obowiązuje, ale prawie dwa lata ich sterów to chyba już najwyższy czas, aby przestać szukać alibi, a wykazać się konkretnymi osiągnięciami. Zarząd ma kreatywnie zarządzać, nie narzekać, prowadzić wyprzedaż i wiecznie szukać usprawiedliwień.
A jak to wygląda na dziś?
Trwa konsekwentna wyprzedaż majątku, zmniejszanie zatrudnienia, szykanowanie działaczy związkowych, ciągła restrukturyzacja, a wszelkie oszczędności i próby radzenia sobie z trudną sytuacją rynkową odbywają się kosztem pracowników. Dodatkowo media informują o kolejnych rekordach importu ruskich nawozów.
Melamina stoi. Kaprolaktam stoi. Bloku energetycznego nie ma kto dokończyć, bo wykonawca zszedł z budowy.
Można odnieść wrażenie, że jedyna strategia, która jest obecnie realizowania ma tytuł „Ostatni gasi światło”.


