🗣 Otrzymujemy wysoce niepokojące sygnały od kolejarzy oraz zaprzyjaźnionych rolników. Według ich bezpośrednich relacji, polskie nawozy – których polski rolnik obecnie praktycznie nie może kupić u krajowych dystrybutorów – są masowo wywożone na Ukrainę. Dotyczy to w szczególności mocznika, saletry oraz RSM-u.
⚠️ Jeśli te doniesienia się potwierdzą, mamy do czynienia ze skrajną patologią rynkową i bezpośrednim uderzeniem w bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
🏛 Nie zamierzamy opierać się na domysłach, dlatego przechodzimy do konkretnych działań. Zwracamy się do posłów, którzy wcześniej zaangażowali się w dialog o sytuacji Grupy Azoty Puławy, z wnioskiem o pilne złożenie interpelacji do Premiera RP. Żądamy ujawnienia prawdy poprzez odpowiedzi na następujące pytania:
1️⃣ Jakie ilości i jakie rodzaje nawozów były eksportowane na Ukrainę w latach 2023, 2024, 2025 i 2026?
2️⃣ Jakie ilości i jakie rodzaje nawozów Grupy Azoty zostały wyeksportowane na Ukrainę już po rozpoczęciu konfliktu w Iranie, który zdestabilizował rynki i drastycznie wywindował koszty surowców na świecie?
3️⃣ Czy po wybuchu wspomnianego konfliktu Grupa Azoty zawierała kolejne, nowe kontrakty eksportowe? Jeśli tak, to z jakimi państwami?
4️⃣ Jakie ilości i rodzaje nawozów przekroczyły polską granicę (przyjechały do Polski jako tranzyt), a następnie wyjechały na Ukrainę w latach 2023–2026?
⚖️ Dlaczego działamy przez posłów? Ponieważ odpowiedź na interpelację poselską jest oficjalnym dokumentem państwowym. Udzielenie fałszywych informacji niesie za sobą bezwzględne konsekwencje karne. Oczekujemy faktów.
‼️ Zrozummy jedno: jeśli polski rolnik upadnie, znikniemy także my.
🛑 Dziś mamy sygnały o sytuacjach, w których pośrednicy celowo informują o „brakach w magazynach”, sztucznie wstrzymując towar, by za chwilę sprzedać go po drastycznie zawyżonych cenach. To cios w plecy dla polskiego rolnictwa. To, co robią obecnie niektórzy dystrybutorzy i pośrednicy, to nic innego jak żerowanie na kryzysie. To zjawisko „sztucznego głodu”. Nawozy są, ale nie dla Polaka, chyba że zapłaci drakońską marżę spekulantowi, który trzyma towar pod plandeką, czekając na lepsze ceny. W dobie zagrożenia bezpieczeństwa państwa, takie praktyki powinny być prześwietlane przez UOKiK i służby natychmiastowo.
🚜 Polscy rolnicy muszą mieć możliwość zakupu nawozów wyprodukowanych w polskich zakładach! I to po cenach niższych, niż te z importu z Rosji. Tylko tak będą mogli produkować zdrową, polską żywność dla nas wszystkich.
💡 To jest do zrobienia. Jako Solidarność mamy konkretne, merytoryczne rozwiązania. Wymagają one jednak natychmiastowych i odważnych decyzji politycznych – zarówno w Warszawie, jak i w Brukseli.
🏭 Grupa Azoty Puławy to nie jest zwykła fabryka. To krwiobieg polskiego rolnictwa. Jeśli zmusimy rolników do bankructwa przez brak dostępu do naszych własnych nawozów, w przyszłym roku nie będzie miał kto od nas tych nawozów kupować. Upadnie rolnik, upadną Puławy, a na polskie stoły trafi droga, słabej jakości żywność z importu o nieznanym pochodzeniu. Broniąc polskiego rolnika, Solidarność z Puław broni tak naprawdę talerza każdego Polaka.


