🚨 UDERZYLIŚMY W STÓŁ I NOŻYCE SIĘ ODEZWAŁY! Komu przeszkadza bezpośrednia sprzedaż nawozów polskiemu rolnikowi? Ujawniamy listę! 🇵🇱
Zaledwie kilka dni temu opublikowaliśmy nasz autorski, rewolucyjny pomysł sprzedaży bezpośredniej dla polskich rolników. Plan jest prosty: wyciąć pośredników, zapewnić Grupie Azoty płynność przy wsparciu BGK i dać rolnikowi polski nawóz w uczciwej cenie.
Reakcja? Zmasowany atak, panika i nerwowe komentarze. Kto jest najbardziej niezadowolony z faktu, że chcemy dać bezwzględne pierwszeństwo polskim rolnikom? Lista przeciwników naszego planu jest długa, wpływowa i… bardzo interesująca. Zobaczcie sami:
👔 1. Dystrybutorzy i Pośrednicy
To oczywiste. Oni od lat „grają” na tym rynku i to oni zawsze wygrywają. Na jednym z naszych spotkań rolnik opisał absurdalną sytuację: na jego podwórko wjechał nawóz, który w ciągu zaledwie JEDNEGO dnia zmienił właściciela aż trzy razy! Oczywiście, każdy kolejny „właściciel” zza biurka doliczył sobie marżę, za którą ostatecznie zapłacił rolnik. Odcięcie ich od tego eldorado boli najbardziej.
🚢 2. Importerzy (i dystrybutorzy) „ruskich” nawozów
W tym biznesie nie ma sentymentów ani patriotyzmu gospodarczego – są tylko zyski. Trudno im się dziwić, że bezlitośnie wykorzystują luki w prawie, ale nasz system obnażyłby ostatecznie, kto handluje polskim, pewnym towarem, a kto woli pompować wschodni kapitał kosztem naszych fabryk. Na tym biznesie powstały prawdziwe fortuny.
🏛️ 3. „Kasta” urzędnicza wysokiego szczebla
Nasz projekt wywołał w niektórych gabinetach niemal furię. Dlaczego? Może dlatego, że bezlitośnie obnażyliśmy luki w dotychczasowym systemie? Czy ten dziurawy system ktoś stworzył celowo, czy powstał w wyniku wieloletnich zaniedbań i niekompetencji? Trudno jednoznacznie orzec, ale prawda w oczy kole.
💼 4. Byli prezesi i dyrektorzy handlowi
Ci sami, którzy przez lata budowali obecny, niewydolny system, a po utracie stołków w Grupie Azoty, dziwnym i niezwykle szczęśliwym trafem, błyskawicznie znajdowali intratne zatrudnienie u… naszej konkurencji lub u największych dystrybutorów. Przypadek?
📈 5. Handlowcy i spekulanci
Widzą widmo utraty tłustych prowizji i premii za lokowanie towarów w „odpowiednich” rękach w oczekiwaniu na skoki cen. Uspokajamy: w naszej ocenie panika jest zupełnie niepotrzebna. Pracy dla uczciwych ludzi na wolnym rynku z pewnością nie zabraknie.
🇺🇦 6. Eksporterzy (m.in. na Ukrainę)
W naszym modelu zasada jest święta: NAJPIERW POLSKI ROLNIK. Priorytet sprzedaży w kraju sprawiłby, że nasz rodzimy rynek znów stałby się najważniejszy. Koniec z dyskryminacją polskiego gospodarza! Nie może być tak, że w naszym kraju nawozów brakuje lub są kosmicznie drogie, a w tym samym czasie całe składy jadą za granicę do wielkich agro-holdingów w nieznanej nam, „wynegocjowanej” cenie.
Nasza propozycja uderza w układy budowane latami, dlatego atak na Solidarność Grupy Azoty Puławy będzie tylko przybierał na sile. Ale my nie zrobimy kroku w tył. Walczymy o przetrwanie polskich zakładów i bezpieczeństwo żywnościowe Polski!



