Memento mori

sty 10, 2026 | Aktualnosci

BRUKSELA OTWIERA GRANICE. CZY TO WYROK NA POLSKĄ CHEMIĘ? 
Media donoszą, że Unia Europejska szykuje na nas podwójne uderzenie. Nie tylko planuje się, by w 2026 roku zawiesić cła na kluczowe komponenty do produkcji nawozów (mocznik i amoniak), ale w cieniu gabinetów ważą się losy umowy z Mercosur. W negocjacjach tych stawką jest faktyczne zwolnienie importu z Ameryki Południowej z opłat wyrównawczych (CBAM), co oznacza wpuszczenie na nasz rynek towaru, który nie ponosi gigantycznych kosztów polityki klimatycznej!
Decyzja ma pomóc rolnikom obniżyć koszty produkcji. I niech to wybrzmi jasno na samym początku: Polskiemu rolnikowi pomoc się należy. Od lat jedziemy na tym samym wózku, a ich stabilność to nasz byt. Rozumiemy ich trudną sytuację i potrzebę taniego produktu.
Tylko dlaczego ta pomoc ma się odbywać kosztem dobicia ledwo zipiącego przemysłu nawozowego w Europie, w tym Grupy Azoty?
 SYSTEMOWE KASOWANIE BRANŻY
Spójrzmy prawdzie w oczy. Europejscy producenci od kilku lat balansują na granicy opłacalności. Duszą nas gigantyczne koszty energii, wyśrubowane normy środowiskowe i opłaty za emisję CO2 (ETS).
Co robi w tym czasie Bruksela przy biernej postawie rządu?
Zamiast wyrównać szanse, otwiera szeroko wrota dla taniego importu spoza UE. Importu, który nie jest obciążony kosztami Zielonego Ładu, drogą pracą i restrykcyjnymi przepisami BHP.
Jak mamy konkurować z producentami z Azji czy Afryki Północnej, skoro nam wiąże się ręce przepisami, a im zdejmuje ostatnie bariery celne? Czy to nie otworzy nas szerzej na zalewające nas ruskie nawozy, które przepakowane w Azji trafią do nas bez żadnych przeszkód? To nie jest wolny rynek. To egzekucja na europejskim przemyśle chemicznym.
 STRATEGIA CZY FIKCJA?
W tym kontekście gorzki śmiech budzą zapewnienia obecnego Zarządu Grupy Azoty. W nowej „strategii” słyszymy, że nawozy mają być kluczowym biznesem i filarem odbudowy Grupy.
Pytamy więc Panów Prezesów i właściciela (Skarb Państwa):
Na czym chcecie budować tę marżę?
Na walce cenowej z dumpingowym towarem, który zaleje Europę w 2026 roku? Czy Wasza strategia uwzględnia to, że Bruksela właśnie wyciąga nam dywan spod nóg?
Zamiast walczyć w Brukseli o poluzowanie pętli Zielonego Ładu, która zaciska się na naszej szyi, pozwalamy na dokładanie kolejnych cegieł do tego muru. Nie dość, że nie udało się zdjąć kagańca klimatycznego, to teraz jeszcze zapraszamy konkurencję na darmowy obiad.
 WNIOSKI SĄ BOLESNE
Ratowanie rynku poprzez niszczenie własnego zaplecza przemysłowego to krótkowzroczność, za którą zapłacimy WSZYSCY ‼️
Kiedy padną europejskie fabryki, rynek zostanie na łasce importerów. A ci ceny obniżą tylko na chwilę – dopóki nie wykoszą konkurencji. WTEDY NAS JUŻ NIE BĘDZIE, A ROLNIK KUPI RUSKI NAWÓZ PO CENIE PODYKTOWANEJ NA KREMLU.
Czy to jest ten plan na „uratowanie” Grupy Azoty? Bo z naszej perspektywy wygląda to jak systemowe wygaszanie polskiej chemii.

Statut organizacji

Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

Kontakt z nami

2 + 3 =