Helikopter w ogniu

sty 8, 2026 | Aktualnosci

Jakie to było święto, gdy *** PiSu wreszcie przyniosło wymarzone przez KOP efekty. Pamiętacie ten moment? Obiecywano nam nową jakość, powrót „prawdziwych fachowców”, takich z najwyższej półki, co to mają mityczny „helicopter view”, potężne kontakty i wiedzą, jak się robi wielki biznes.
Mieliśmy zobaczyć cud.
Niewidomi mieli odzyskać wzrok.
Słynne „tarnowskie kajdany” miały zostać zrzucone z hukiem.
A pracownicy? Wszyscy mieli dostać podwyżki, bo przecież pieniądze miały leżeć na ulicy (a właściwie w instalacjach).
Szczególnie jeden obrazek z tych obietnic miał nam zapaść w pamięć: melamina płynąca z Puław szerokim strumieniem do wszystkich krajów Europy i świata.
Pamiętacie te obietnice?
Ciężarówki, które dotąd błądziły po zakładzie, miały być ładowane po sam sufit, aż resory będą trzeszczeć.
Instalacje miały pracować na 200% normy, a od ciśnienia sukcesu rury miały się same prostować.
Musicie to pamiętać. Tłoczyli nam to do głów przy każdej okazji.
I co? Otóż dzisiaj ci mesjasze marketingu, pomazańcy handlu i czarodzieje wolnego rynku właśnie opuszczają nasz okręt. Nasz Główny Specjalista ds. Handlu Melaminą, człowiek, który miał podbić światowe rynki, schodzi z pokładu…
A w jakim stylu! O tym fakcie cała załoga została poinformowana w mailu pełnym entuzjazmu godnego lidera handlu bezpośredniego.
Tak jest, okręt tonie, oficer znika, ale uśmiech nie schodzi z twarzy, a korporacyjna nowomowa ocieka optymizmem, jakby właśnie sprzedawali nam garnki, a nie naszą przyszłość.
Nam pozostaje zapytać jaki był pożytek z jego zatrudnienia jakie były całkowite koszty, bo pensja to chyba tylko niewielka część…
Skoro jest tak świetnie, to dlaczego „cudotwórca” dziękuje za współpracę? I co to oznacza dla samej melaminy?
Czy brak sukcesów handlowych to tylko wstęp do najgorszego? Czy w zaciszu gabinetów zapadła już cicha decyzja o przeznaczeniu instalacji na żyletki, tylko nikt nie ma odwagi powiedzieć nam tego w twarz?
W tym kontekście na usta ciśnie się jeszcze jedno, niewygodne pytanie:
Czy to już czas, by przeprosić Pana Daniela Obajtka?
To Obajtek kładł na stole plan, który miał zapewnić Puławom rzeczywisty rozwój i bezpieczeństwo. Mieliśmy być częścią potężnej  grupy, odpornej na rynkowe wstrząsy. Zamiast tego wybraliśmy drogę „niezależnych ekspertów”, którzy dziś pakują walizki, zostawiając nas z pustymi obietnicami, radosnym mailem w skrzynce i widmem złomowiska za oknem.
Miał być „helicopter view”, a jest twarde lądowanie. Bez podwozia.

Statut organizacji

Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

Kontakt z nami

9 + 2 =