Jakie to było święto, gdy *** PiSu wreszcie przyniosło wymarzone przez KOP efekty. Pamiętacie ten moment? Obiecywano nam nową jakość, powrót „prawdziwych fachowców”, takich z najwyższej półki, co to mają mityczny „helicopter view”, potężne kontakty i wiedzą, jak się robi wielki biznes.
Mieliśmy zobaczyć cud.
Niewidomi mieli odzyskać wzrok.
Słynne „tarnowskie kajdany” miały zostać zrzucone z hukiem.
A pracownicy? Wszyscy mieli dostać podwyżki, bo przecież pieniądze miały leżeć na ulicy (a właściwie w instalacjach).
Szczególnie jeden obrazek z tych obietnic miał nam zapaść w pamięć: melamina płynąca z Puław szerokim strumieniem do wszystkich krajów Europy i świata.
Pamiętacie te obietnice?
Ciężarówki, które dotąd błądziły po zakładzie, miały być ładowane po sam sufit, aż resory będą trzeszczeć.
Instalacje miały pracować na 200% normy, a od ciśnienia sukcesu rury miały się same prostować.
Musicie to pamiętać. Tłoczyli nam to do głów przy każdej okazji.
I co? Otóż dzisiaj ci mesjasze marketingu, pomazańcy handlu i czarodzieje wolnego rynku właśnie opuszczają nasz okręt. Nasz Główny Specjalista ds. Handlu Melaminą, człowiek, który miał podbić światowe rynki, schodzi z pokładu…
A w jakim stylu! O tym fakcie cała załoga została poinformowana w mailu pełnym entuzjazmu godnego lidera handlu bezpośredniego.
Tak jest, okręt tonie, oficer znika, ale uśmiech nie schodzi z twarzy, a korporacyjna nowomowa ocieka optymizmem, jakby właśnie sprzedawali nam garnki, a nie naszą przyszłość.
Nam pozostaje zapytać jaki był pożytek z jego zatrudnienia jakie były całkowite koszty, bo pensja to chyba tylko niewielka część…
Skoro jest tak świetnie, to dlaczego „cudotwórca” dziękuje za współpracę? I co to oznacza dla samej melaminy?
Czy brak sukcesów handlowych to tylko wstęp do najgorszego? Czy w zaciszu gabinetów zapadła już cicha decyzja o przeznaczeniu instalacji na żyletki, tylko nikt nie ma odwagi powiedzieć nam tego w twarz?
W tym kontekście na usta ciśnie się jeszcze jedno, niewygodne pytanie:
Czy to już czas, by przeprosić Pana Daniela Obajtka?
To Obajtek kładł na stole plan, który miał zapewnić Puławom rzeczywisty rozwój i bezpieczeństwo. Mieliśmy być częścią potężnej grupy, odpornej na rynkowe wstrząsy. Zamiast tego wybraliśmy drogę „niezależnych ekspertów”, którzy dziś pakują walizki, zostawiając nas z pustymi obietnicami, radosnym mailem w skrzynce i widmem złomowiska za oknem.
Miał być „helicopter view”, a jest twarde lądowanie. Bez podwozia.
Helikopter w ogniu

Statut organizacji
Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

