Geniusze biznesu

lis 16, 2025 | Aktualnosci

Wszelkie zbieżności z osobami czy firmami są zupełnie przypadkowe i pozbawione podstaw. Poniższy tekst to wyłącznie efekt swobody twórczej, czyli licentia poetica.*

Wyobraźmy sobie fikcyjną firmę, która tonie w długach sięgających kilkunastu miliardów złotych. Po latach nieudolnego zarządzania nastaje jednak przełom – przedsiębiorstwo przejmują prawdziwi „eksperci”, przede wszystkim z doświadczeniem w imporcie rosyjskich towarów. Ci znają rzekomo receptę na natychmiastowe wskrzeszenie nierentownych linii produkcyjnych i sprzedaż wszystkiego z zyskiem. Lokalne mędrki  witają ich entuzjastycznie, niczym komuniści Armię Czerwoną w 1939 roku.

Nowi mistrzowie biznesu angażują dziesiątki kancelarii prawnych i firm doradczych, wydając na to dziesiątki milionów złotych. Paradoksalnie, nawet najtańszej nieruchomości nie potrafią zbyć bez pomocy tych doradców. Ale przecież trzeba zadbać o swoich – to przecież logiczne i typowe dla tego środowiska.

Po dwóch latach zarządzania przez owych geniuszy i ich wybitnych doradców efekty są widoczne: linie produkcyjne zamiast produkować – trafiają na złom, produkty są wyprzedawane, lecz finansowo nie widać poprawy. Ktoś nieufny mógłby stwierdzić, że sprzedaż odbywa się bez jakiegokolwiek zysku. Pracownicy masowo tracą pracę lub sami odchodzą, a ci, którzy zostają, o podwyżkach mogą zapomnieć (poza kilkoma wyjątkami), lecz za to mogą być szykanowani za swoje poglądy czy przynależność do organizacji.

Ci sami doradcy, za grube miliony, ogłaszają wszem i wobec, że nic się nie zmieni, a oszczędności trzeba szukać wyłącznie wśród pracowników – to oni mają ponieść koszty restrukturyzacji. Tymczasem zarząd planuje sprzedać za bezcen najbardziej obiecujące części biznesu, a także dokonać dokapitalizowania firmy na poziomie 1/10 jej zadłużenia.

Kto zyskuje na takiej polityce? Oczywiście – banki, kancelarie prawne i doradcze oraz grono „zaufanych znajomych”.

Gdyby taki scenariusz wydarzył się naprawdę (bo opisywany powyżej to tylko fantazja) , właściciel już dawno by zareagował. Chyba że zależy mu na upadku firmy, bo spodziewa się, że niedługo znów będzie mógł handlować rosyjskimi produktami, a polska konkurencja mogłaby mu w tym przeszkadzać.

Na całe szczęście w naszej firmie wszystko układa się idealnie – super i fantastycznie. Dobrze, że u steru stoją prawdziwi geniusze, a nie „Janusze biznesu”.

*licencja poetycka, czyli artystyczna swoboda wyrazu – oznacza wolność twórczą.

Statut organizacji

Statut NSZZ “Solidarność” to dokument, który określa cele, zadania, strukturę organizacyjną oraz sposób działania Związku.W preambule do Statutu czytamy, m.in. że NSZZ “Solidarność” powołany został w wyniku robotniczego protestu i utworzony na podstawie porozumienia zawartego 31 sierpnia 1980 r. w Gdańsku pomiędzy Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym a Komisją Rządową. “(…) opierając swoje działania na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej prowadzi działalność w zakresie obrony godności, praw i interesów pracowniczych członków Związku oraz realizacji ich potrzeb materialnych, społecznych i kulturalnych” .

Kontakt z nami

12 + 1 =