🔴 Z ogromnym oburzeniem przyjmujemy stanowisko zaprezentowane przez przedstawicielkę Grupy Azoty na łamach „Tygodnika Poradnika Rolniczego” w artykule z 25 września. Artykuł obnażył to, o czym jako strona społeczna alarmujemy od miesięcy: brak nawozów na polskim rynku to bezpośredni skutek rażących błędów zarządczych, chaotycznego planowania i cięć, które w efekcie uderzają w załogę i polskie rolnictwo.
📰 Szefowa Biura Sprzedaży Nawozów Kraj, pani Aleksandra Koksa, tłumacząc rolnikom problemy z dostępnością saletry amonowej i RSM, stwierdza:
„Wydłużone w bieżącym roku postoje remontowe na skutek ograniczenia tych prac w poprzednich latach czasowo wpłynęły na mniejszą dostępność części wolumenów.”
⚠️ Od prawie trzech lat Grupą Azoty zarządzają menadżerowie z nadania politycznego obecnej koalicji rządzącej.
* Przez te 3 lata przez zarząd przewinęło się ich już 20!
* Instalacje stoją w najważniejszym momencie sezonu! To oficjalne przyznanie się do winy.
* Dzieje się to w okresie, w którym zapotrzebowanie polskiego rolnictwa na nawozy jest szczególnie wysokie.
📉 Ostrzegaliśmy, że polityka ślepych cięć budżetowych doprowadzi do katastrofy operacyjnej. I dziś ta katastrofa staje się faktem. W szczycie popytu przed sezonem aplikacyjnym, Grupa Azoty nie jest w stanie w pełni zaspokoić potrzeb rolnictwa. To utrata milionów złotych z marż, które mogłyby zasilić naszą spółkę, i otwieranie bram dla importu.
❓ Dlatego pytamy Zarząd:
Ile konkretnie przychodów i marży Grupa Azoty straciła z powodu mniejszej dostępności nawozów?
🚜 Co gorsza, nasza firma próbuje zrzucać odpowiedzialność na wszystkich dookoła. W artykule pani Koksa poucza rolników – naszych kluczowych partnerów biznesowych, mimo że to Grupa Azoty nie jest w stanie odpowiedzieć na dzisiejsze zapotrzebowanie:
„Odkładanie decyzji zakupowych i ich późniejsze gwałtowne skumulowanie w krótkim okresie może prowadzić do zwiększonego zapotrzebowania w tym samym czasie. (…) Dlatego rekomendujemy gospodarstwom rolnym rozłożenie zakupów nawozów na kilka transz…”
🤦♂️ Pouczanie polskiego rolnika, by „nie odkładał decyzji”, w momencie, gdy spółka sama ma gigantyczne problemy z zapewnieniem ciągłości produkcji przez przedłużające się remonty, to dość brawurowa postawa, żeby nie określić jej innym, mocniejszym słowem.
Zadajemy więc zasadne pytania:
🌾 Rolnik ma planować swoje zakupy. A kto ma planować remonty instalacji?
🌾 Rolnik ma przewidywać swoje potrzeby. A kto ma przewidywać potrzeby rynku?
🌾 Rolnik ma zabezpieczyć sobie nawóz. A kto odpowiada za to, żeby ten nawóz był dostępny?
MOŻE TE ZŁOTE RADY ZACZNIJCIE NAPIEJRW STOSOWAĆ DO SIEBIE?
👷♂️ Ten sam mechanizm zrzucania odpowiedzialności Zarząd stosuje wobec nas, pracowników. W trakcie rokowań słyszeliśmy o kolejnych awariach, które mają stawiać zakład w dramatycznej sytuacji. Nasza odpowiedź jest STANOWCZA: awarie nie biorą się znikąd!
* Stoją za nimi konkretne osoby z obszaru zarządczego.
* Jeżeli ktoś nie potrafi poprawnie zaplanować remontów, a następnie sprawnie ich zrealizować, to niech nie szuka winnych wśród pracujących na instalacjach.
🛑 Załoga nie będzie płacić za to, że „góra” nie radzi sobie z zarządzaniem. Próba obarczania pracowników kosztami własnej niekompetencji to wyraźny sygnał: jeśli nie potraficie zarządzać, to może czas poszukać sobie innego zajęcia. Skoro uważacie, że firma nie ma pieniędzy przez błędy w zarządzaniu remontami, to zabierzcie kasę z wynagrodzeń i premii prezesów – nie dowieźli, więc nie zasłużyli!
🏭 Pracownicy Grupy Azoty Puławy są gotowi do pracy z maksymalnym zaangażowaniem, aby produkować nawozy dla polskiego rolnika. Oczekujemy jednak, że Zarząd wreszcie weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za logistyczny i produkcyjny chaos, a zamiast pouczać rolników i szukać fałszywych oszczędności w naszych kieszeniach, przedstawi realny plan produkcji.
‼️ I jeszcze jedno pytanie, na które Zarząd powinien odpowiedzieć wprost:
ILE NAWOZÓW WYPRODUKOWANYCH W GRUPIE AZOTY TRAFIA OBECNIE NA RYNEK UKRAIŃSKI?
Jeżeli polski rolnik zgłasza problemy z dostępnością saletry i RSM, chcemy wiedzieć:
* Czy eksport tych produktów na Ukrainę jest prowadzony?
* A jeżeli tak – to w jakiej skali?
✊ Domagamy się konkretów, danych i odpowiedzialności.


