Morska tradycja mówi, że gdy okręt szykuje się do zejścia na dno, szczury pierwsze wybierają suchy ląd. Są to zwierzęta wyjątkowo inteligentne i krzywdząco przypisuje im się tchórzostwo. Trudno mieć im to za złe – instynkt i zdrowy rozsądek podpowiada, że za cudze zaniedbania nie warto płacić własnym ogonem. Przed wyborami podobny ruch zaczyna się w spółkach Skarbu Państwa: co bardziej spostrzegawczy pracownicy widzą, że kapitan może wkrótce stracić mostek, więc dyskretnie rozglądają się (i słusznie) za szalupą. Jedni odchodzą z pracy, lecz to rozwiązanie ma wadę: człowiek znika, dokumenty zostają, a „koledzy” chętnie dopisują narrację rejsu. Rozsądniej zgłaszać nieprawidłowości – dzięki temu po zmianie załogi łatwiej posprzątać pokład.
Zapraszamy do współpracy i gwarantujemy pełną anonimowość – sygnalista@solidarnoscpulawy.pl a jeszcze lepiej osobistego 🙂
Wyścig do szalup już trwa. Tymczasem wieści o kompetencjach pewnych konsultantów ekonomicznych (protegowanych przez niejakiego Chamolę – postać znana) wprawiają w podziw: szklany sufit bezczelności został przebity pazernością – przy tym „pomoc” dla powodzian dzielona przez Platformę na Dolnym Śląsku to zabawa w piaskownicy.


