Wonga nie podpisał Porozumienia, wysłał nas wszystkich do Providenta. Jeden frustrat terroryzuje całą Załogę, bo nie umie czytać ani zinterpretować zapisów Porozumienia.

Niestety jest to odpowiedzialność wszystkich członków jego związku.  Pieniędzy w tym roku nie będzie, w przyszłym nie widomo czy, kiedy będą i jakie będą, L2 też od nowego roku nie będzie.

Ostrzegamy przed napaścią tego nierównoważnego człowieka. Do przechodzących obok jego biura,  przypadkowych ludzi, krzyczy: „to pikieta, pikieta, pikieta….. dziewczyny poczekajcie zrobię wam zdjęcie”. Czy to jest normalne? Czy tak się zachowuje człowiek mający wszystkie klepki? (oczywiście wystąpimy o udostępnienie filmu z monitoringu i zaprezentujemy go).

 

Najbardziej współczujemy Bogu ducha winnej Pani z Medicalu – która jeszcze przez dłuższą chwilę dopytywała: o co temu panu chodzi? Jaka pikieta?

Droga Pani: skąd mamy wiedzieć co się dzieje w głowie tego człowieka?