Kilka dni temu Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nową ustawę emerytalną wydłużającą  wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67- lat Ustawę uchwalono i ,,przepchnięto? w iście ekspresowym tempie przy sprzeciwie prawie 82% społeczności, wg sondażu OBOP-u. Stało się to czego my Solidarność przepowiadaliśmy od dawna, będziemy pracować do śmierci a nasze dzieci czy wnuki zamiast pracować na naszą przyszłość, zakładać rodziny będą siedzieć w domach lub wyjeżdżać za granice aby tam pracować na pożytek innych państw. Czy to normalne??? Czy tak powinno być???

My uważamy, że nie.  My chcemy, aby polski pracownik nie był skazany na pracę do końca swojego życia, dodatkowo blokując miejsca pracy dla młodych. Jeśli młodzi nie będą mieli pracy, nie będą mogli także założyć rodziny. Jeśli nie będzie dzieci, nie będzie miał kto pracować na nasze przyszłe emerytury. Może właśnie w tą stronę powinien pójść rząd Donalda Tuska, na stworzeniu dodatkowych miejsc pracy dla młodych, na obniżeniu kosztów pracy i zachęcenie pracodawców do tworzenia nowych stanowisk. Jeśli takich działań nie będzie system emerytalny załamie się i za kilka miesięcy usłyszymy o kolejnym przedłużeniu wieku emerytalnego do 70 ?lat wszak słyszeliśmy ostatnio o lekarzu z Kalisza, który ma 91 ?lat i nadal praktykuje.

Ustawa emerytalna lub jako kto woli dekret zmuszający Polaków do pracy trafi teraz prawdopodobnie do Trybunału Konstytucyjnego. Liczymy, że tam ktoś poważnie zastanowi się nad konsekwencjami wejścia w życie takiego bubla prawnego i czym prędzej wyrzuci tę ustawę do kosza. My w to wierzymy??

Jesteśmy najpracowitszym narodem świata. Dłużej od nas Polaków pracują tylko Koreańczycy. Mimo najdłuższego wieku pracy mamy najniższe emerytury w całej Europie.

W związku z tymi wydarzeniami przedstawiciele  Zarządu Regionu Środkowowschodniego, Ziemi Puławskiej  a także naszej Komisji Międzyzakładowej uczestniczyli w pikietach pod biurami parlamentarzystów z województwa lubelskiego, Mariusza Grada, Grzegorza Ranewicza  i Stanisława Żmijana z Platformy Obywatelskiej, Marka Poznańskiego z Ruchu Palikota i biurami parlamentarzystów PSL-u Genowefy Tokarskiej, Franciszka Stefaniuka czy Józefa Zająca. Dość głośno powiedzieliśmy o naszym niezadowoleniu, zdradzie wyborców o zupełnie innych obietnicach składanych przed wyborami, o zamachu na III Rzeczpospolitą, o wyludnieniu naszego kraju.

O braku perspektywy na pracę przez młodych o nie zakładaniu rodzin. O pracy poza granicami kraju. O perspektywicznej utracie tożsamości Polaków.

Zwiedziliśmy pół Lubelszczyzny. Byliśmy obecni pod biurami poselskimi w Międzyrzecu Podlaskim, Białej Podlaskiej, Chełmie i Tomaszowie Lubelskim. Pokazaliśmy i wykrzyczeliśmy swój sprzeciw przeciwko działaniom obecnego rządu.

Pikiety będą kontynuowane o czym będziemy informować. Nadmieniam, że taka pikieta odbędzie się także przed biurem naszego posła Włodzimierza Karpińskiego, który glosował za wdrożeniem ustawy 67 lat.