Dlaczego dzwon głośny? Bo w środku pusty.

Krowa co dużo ryczy, mało mleka daje.

Te dwie mądrości chyba każdy zna i nie ma wątpliwości, że są słuszne.

Tak właśnie nie powinno być z członkiem Rady Nadzorczej z wyboru Załogi – nie są ważne fajerwerki, ważne są:  czyny, fakty oraz skuteczność w realizacji zakładanych celów.

Nie zawsze tak było – choć powinno. Niektórzy członkowie przedkładali lojalność wobec wodza nad lojalnością wobec suwerena.

Chyba od zawsze GA ZAP SA płaciły dywidendę, czy jak kto woli daninę do Tarnowa i działo się to nawet pod rządami najbardziej prospołecznego Zarządu. Dopiero musiał zmienić się Zarząd i Piotr Śliwa musiał wejść do Rady Nadzorczej, żeby pojawiły się takie wnioski:

Jedno jest pewne – kolejne donosy nie budują naszej siły, a próby odwołania naszego reprezentanta w Radzie Nadzorczej, gdy udaje mu się przeforsować takie rzeczy, to w naszej ocenie czysty sabotaż i działanie na korzyść Tarnowa.

  I po co to wszystko – dla kogo?