Polska nie spełnia warunków wyznaczonych przez Międzynarodową Komisję Pracy dotyczących wieku emerytalnego ? tak twierdzą związkowcy NSZZ ?Solidarność?. Dlatego złożą skargę do tej instytucji.

W 2003 roku, przy wstępowaniu do Unii Europejskiej, Polska ratyfikowała konwencję nr 102 MOP. Według tego dokumentu wiek uprawniający do świadczeń na starość nie powinien przekraczać sześćdziesięciu pięciu lat. Wyższa granica może być ustalona jedynie po zbadaniu zdolności do pracy osób starszych w danym kraju.

Zdaniem poseł Józefy Hrynkiewicz z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, rząd przy podnoszeniu wieku emerytalnego nie przedstawił żadnych analiz, na podstawie których podjął taką, a nie inną decyzję. Co więcej, państwowy Instytut Zdrowia Publicznego oraz Główny Urząd Statystyczny przedstawiały dane działające na niekorzyść wydłużania dotychczasowej granicy. Przykładowo, statystycznie znaczna część ludzi urodzonych w latach 50. umiera przed osiągnięciem nowego wieku emerytalnego.

? Rząd jednak zupełnie nie wziął pod uwagę tych danych. Równie dobrze można było ustalić wiek emerytalny na 70 czy 75 lat ? mówiła posłanka. Jak dodała, MOP może wystosować do rządu polskiego wniosek o wyjaśnienie decyzji o podniesienie wieku emerytalnego i przedstawienie analiz.

? Wniosek niewiele zmieni, ale jest szansa, że MOP nagłośni sprawę i będzie publicznie domagać się wyjaśnienia. Czyli tego samego, czego od dawna domagają się demokratycznie wybrani posłowie, związki zawodowe i społeczeństwo ? zaznaczyła Józefa Hrynkiewicz.

W skrajnym przypadku organizacja może usunąć kraj, który nie respektuje ratyfikowanych konwencji. Raz już to miało miejsce, w trakcie stanu wojennego, kiedy zdelegalizowano w Polsce działalność związków zawodowych.

Nasz Dziennik