Do tego, żeby ocenić coś potrzebny jest dystans. Czasem trzeba zrobić krok w tył a czasem poczekać kilka chwil. Oczywiście nie jest to łatwe, gdy jesteśmy w oku cyklonu jakim są wybory. Wtedy jest jak na wojnie czasem brak decyzji jest gorszy niż zła decyzja.  Ja lubię w takich kryzysowych sytuacjach zrobić krok w tył i spojrzeć na to z dalszej perspektywy. W amoku wyborczym często zapomina się o tym co najważniejsze o tym po co są wybory? Często o tym kto wygrywa decyduje chwila, brak błyskotliwej odpowiedzi, zmanipulowane słowa, plotka puszczona w ostatniej chwili. Tak jak mówi wielu polityków w wyborach najważniejsze są emocje. Ale czy aby na pewno? Czy o to właśnie chodzi? A może chodzi o to, żeby nie ulegać emocjom, żeby zastanowić się nad tym, że nie jest ważne to co dzieje się na ringu, ale to co dzieje się poza nim. Nikt rozsądnie myślący nie ma złudzeń, że bokserzy zarabiają najwięcej! To co oni zarabiają i to co robią to tak naprawdę drobny szczegół.

O co chodzi w sporze? Jaką w tym pojedynku rolę odgrywa dobro naszego zakładu? Czy na takim poziomie hormonów powinno się załatwiać sprawy naszego zakładu pracy? Moim zdaniem przyszłość 3500 ludzi to zbyt poważna sprawa. Potrzebna jest chłodna analiza i powaga a nie emocje. Dlatego cieszę się, że kandydat NSZZ ma realny program dla naszej firmy. Mam pewność, że Załoga zagłosuje rozumem i sercem. Przed rozpoczęciem kampanii sam zwracałem Darkowi uwagę, aby pod żadnym pozorem nie wdawał się w pyskówki personalne i albo ma mówić dobrze o kontrkandydatach albo wcale. Cieszę się, że dotrzymuje słowa i słucha rad zwykłych pracowników.

Wojciech Powszedniak- Sekretarz KM NSZZ Solidarność przy GA ZAP SA