Jesteśmy w przededniu emerytalnego tsunami- alarmuje dzisiejszy “Dziennik. Gazeta Prawna”. Młode pokolenie już niedługo nie będzie w stanie zapracować na utrzymanie starszych osób.
Według prognoz Eurostatu, w 2060 r. około 34,5 proc. społeczeństwa Polski będzie w wieku 65 lat i więcej. Z krajów Unii Europejskiej tylko Łotwa będzie miała podobny wynik (35,7 proc.).

Według  danych GUS w ostatnim ćwierćwieczu liczba dzieci w wieku poniżej 15 lat zmniejszyła się w Polsce aż o blisko 3,9 mln (o 40 proc.), do 5,8 mln. Równocześnie grupa seniorów w wieku 65 lat i więcej wzrosła o 1,9 mln (o 50,4 proc.), do prawie 5,6 mln. Oznacza to, że liczba starych osób jest tylko o 3,4 proc. mniejsza niż dzieci, a przed 25 laty była mniejsza aż ponaddwuipółkrotnie.

Eksperci są zgodni, że nie da się całkowicie zahamować starzenia społeczeństwa- twierdzi gazeta. W 2060 r. na 100 pracujących osób przypadnie 91 emerytów i dzieci. Jednak to nie starzenie się społeczeństwa jest tu największym problemem, tylko zmniejszająca się liczba dzieci. Tylko prawdziwie prorodzinna polityka, która zwiększyłaby dzietność kobiet mogłaby zmienić tę sytuację. Obecnie na 100 kobiet w wieku 15?49 lat przypada zaledwie 130 urodzonych dzieci. Aby liczba ludności Polski przestała w przyszłości spadać, powinno ich być 210?215.

 

solidarność.org.pl