2015 r. będzie straconym czasem w kontekście budowy nowoczesnej gospodarki, szybkiego tempa jej rozwoju i poprawy poziomu życia w kraju ? wynika z zaprezentowanej 7 października przez ekspertów “Solidarności” analizy rynku pracy i projektu budżetu na przyszły rok.

Zdaniem ekspertów związku, którzy oceniali rynek pracy w minionych czterech latach i analizowali go w kontekście projektu przyszłorocznego budżetu państwa, rząd proponuje jedynie “zwiększenie fiskalizmu, ograniczenie przedsiębiorczości i tym samym innowacyjności oraz popytu na nowe miejsca pracy”. – Dalej realizuje strategię “taniej siły roboczej”, która jest ryzykowna i nie gwarantuje osiągnięcia satysfakcjonującego poziomu rozwoju gospodarczego ? uważają.

Ekspert prof. Sławomir Jankiewicz z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu podkreślił, że poważnym problemem jest dziś niska płaca minimalna. – Ona rośnie w kontekście wzrostu inflacji. (?) Płaca minimalna dotyczy jednak osób uboższych, a inflacja liczona jest dla uśrednionego koszyka dóbr i nijak się ma do uposażenia ludzi żyjących na skraju biedy. (?) Należy zmienić koszyk dóbr, na podstawie którego naliczana jest płaca minimalna i odnieść go do najniżej zarabiających ? powiedział.

Jego zdaniem brakuje też działań reformujących system podatkowy, który obecnie preferuje osoby samotne i dobrze zarabiające. – Są one relatywnie niżej opodatkowane od ludzi o niskich dochodach i posiadające dzieci ? uważają.

Innym problemem rzutującym na rynek pracy jest brak inwestycji rozwojowych w Polsce. – Nie tworzymy w gospodarce rozwiązań przyszłościowych, innowacyjnych, które będą kołem zamachowym dalszego zatrudnienia ? podkreślił prof. Jankiewicz.

Zdaniem ekspertów przed Polską stoi konieczność zmniejszenia skali emigracji zarobkowej oraz zwiększenia aktywności zawodowej społeczeństwa. Jeżeli w kraju nie nastąpi zmiana obecnych trendów, to wkrótce barierą w rozwoju może się stać brak rąk do pracy. – Niż demograficzny i starzenie społeczeństwa spotęgowane przez emigrację i brak polityki imigracyjnej spowodują, że czynnik ludzki ograniczy znacznie tempo wzrostu PKB ? uważają.

Eksperci wspomnieli także o ukrytym bezrobociu w rolnictwie. Według ich szacunków ok. 1 mln osób nie pracuje, lecz utrzymuje z dotacji UE. – Ci ludzie będą musieli wejść na rynek, prawdopodobnie już w następnej perspektywie finansowej UE do 2020 r., bo dotacje ulegną zmianie ? przestrzegł prof. Jankiewicz.

Zwrócił on uwagę, że jednym z głównych problemów rynku pracy w Polsce jest epatowanie stopą bezrobocia. – Nie zwracamy uwagi na wysoki odsetek osób, które pozostają długo poza rynkiem pracy i nie wchodzą do obliczenia stopy bezrobocia. Polska ma niski wskaźnik aktywności zawodowej społeczeństwa. Jeśli chcemy odnieść sukces gospodarczy, to więcej osób musi pracować ? mówił prof. Jankiewicz.

Związkowcy uważają, że do poprawy sytuacji przyczynić się może jedynie merytoryczna dyskusja rządu, związków zawodowych i organizacji pracodawców. Członek władz “S” Henryk Nakonieczny zaznaczył jednak, że dotychczasowa formuła dialogu w komisji trójstronnej nie dawała szansy stronie społecznej na udział w rozwiązywaniu problemów. “S” chce, by się to zmieniło.

Jak dodał Nakonieczny powstał już zespół ekspertów, który przygotowuje projekty ustaw wprowadzających nową formułę dialogu. – Będą gotowe do końca roku. Jest szansa, że wówczas dialog ograniczający się obecnie do informowania i konsultacji ze stroną społeczną przerodzi się w debatę opartą na partycypacji ? powiedział.
Analiza rynku pracy, która została zaprezentowana na spotkaniu prasowym we wtorek tj. 07.10. br. w Bielsku-Białej, jest jedną z trzech przygotowywanych przez ekspertów NSZZ Solidarność. Pozostałe dotyczą polityki rodzinnej oraz oświaty.

Marek Szafrański /solidarnosc.org.pl/