Przez kilka ostatnich miesięcy NSZZ „Solidarność” w Zakładach Azotowych Puławy przeszła drogę, jaką inne organizacje przechodzą przez dekady albo i nigdy. Od formacji pod przywództwem osoby zarejestrowanej jako Tajny Współpracownik, totalnie zwasalizowanej z zarządem i żółtymi związkami zawodowymi do organizacji, która w obronie pracowników organizuje pikiety pod dyrekcją naczelną, wchodzi w spór zbiorowy i go wygrywa, przeprowadza zmianę pokoleniową we władzach związku, aktywnie i skutecznie broni pracowników na terenie fabryki, ale też broni jednolitości Grupy Azoty Puławy. I – co jest równie ważne – z ogromną determinacją dąży do przywrócenia podmiotowości Puław w Grupie Azoty. Dziś już chyba mało kto (a czasem szkoda) pamięta, jakim popychadłem była „Solidarność” jeszcze rok temu.

Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Okazją jest seria wyborów, jakie będą się odbywać w naszej firmie. I trzeba przyznać, że co jedne to ważniejsze. Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” przy GA Puławy – postanowiła uczestniczyć w nich, nie zawierając żadnych koalicji wyborczych. Oczywiście zasada ta dotyczy pierwszej tury.

Naszym kandydatem w wyborach na członka zarządu jest kolega Dariusz Kapciak, który w najbliższych dniach przedstawi swój program wyborczy (zaakceptowany przez KM NSZZ) i rozpocznie tournée po fabryce.

Ze swojej strony i w imieniu członków Komisji Międzyzakładowej NSZZ chciałbym zapewnić o pełnym poparciu dla kolegi Kapciaka oraz o tym, że jeśli nie będzie realizował programu lub sprzeniewierzy się ideom „Solidarności”, to tak jak zrobimy wiele, żeby pomóc mu w wygranej w wyborach, zrobimy też wszystko, żeby go odwołać.

Sławomir Kamiński, wiceprzewodniczący KM NSZZ „Solidarność” przy GA ZAP SA