“Nie dlatego brakuje nam odwagi, iż rzeczy są za trudne; to rzeczy są trudne dlatego, że brakuje nam odwagi” – Seneka

Miało być zabawnie, był pomysł na dokopanie Piotrowi Śliwie, a wyszło jak wyszło. Pan Mandziarz zakwestionował fakt, że nie wszystko, co jest omawiane na posiedzeniach Rady Nadzorczej, można ujawniać (treść jego wpisu na stronie ZZPRC została umieszczona w piśmie do Pana Andrzeja Skwarka – zamieszczonego poniżej ,wraz z odpowiedzią). Zrobił to wbrew oczywistej rzeczywistości. Jakie były intencje tego, na pozór, rozsądnego człowieka? Trudno zgadnąć. Większość obstawia, że kierował nim miraż przyszłych fruktów i tu jest spór: czy chodzi o domniemane miejsce w Radzie Nadzorczej czy stolec członka Zarządu, gdyby się okazało, że Pan Skwarek jest niewybieralny. Nie ma on bowiem ostatnio dobrej passy, a będzie miał jeszcze gorszą, chyba że znajdzie jakiś patent na patenty i parę innych spraw. Innym wytłumaczeniem jest brak wiedzy i kompetencji, co jest równie prawdopodobne.

Oczywiście jednym ze sposobów, by ocalić ostatni bastion ZZPRC (czyli obecnego członka Zarządu z wyboru załogi w Zarządzie GA ZAP) jest zastosowanie wariantu pani Tarocińskiej z Polic, czyli doprowadzenie do zawieszenia pana Skwarka przez RN po to, aby ten mógł w najbliższym konkursie na członka Zarządu wjechać do gabinetu na białym koniu i w nimbie męczennika.

Powyższy pomysł ma jednak dwa słabe punkty. Po pierwsze: może skończyć się nie zawieszeniem, a dużo poważniejszymi konsekwencjami, np. finansowymi lub utrudnieniem kontaktów z rodziną (no, chyba że jakiś kuzyn ma odsiadkę). Drugim słabym punktem jest zakładanie, że załoga GA ZAP to debile niepotrafiący rozkminić tak prostackiej zagrywki.

NSZZ „Solidarność” jest oczywiście przeciwna zawieszeniu Pana Skwarka – w naszej ocenie powinien on odpowiedzieć na całą masę ciekawych pytań dotyczących pełnionej funkcji. Oczywiście życzymy mu też zdrowia, bo słuchy nas doszły, że niektórzy liderzy ZZPRC (do których Pan Skwarek niewątpliwie należy) zapadają na tajemnicze dolegliwości, szczególnie przed datami rozpraw sądowych – mamy nadzieję, że nie jest to wirus Strachus ogonus podkularus.

Reasumując: szkoda, że Pan Mandziarz brzydko się chwyta, szkoda że jest i będzie za co rozliczać Pana Skwarka, szkoda że ZZPRC i jego liderzy prowadzą w oparach absurdu jakieś prywatne koryciane wojenki. Dlaczego szkoda? Bo Załogi szkoda i firmy szkoda.

Rada dla Pana Skwarka: żeby szybko udzielić odpowiedzi na nasze pytania, należy (wersja analogowa):

  1. Przyjąć pismo.

  2. Zadekretować pismo do Pionu Finansowego z notatką: „Proszę przygotować odpowiedź na cito”.

  3. Poprosić Panią Sekretarkę o przepisanie odpowiedzi.

  4. Podpisać odpowiedź i wysłać do NSZZ „Solidarność”.

W naszej ocenie czas operacyjny to maksymalnie osiem godzin. To naprawdę nie są trudne sprawy – no, chyba że są…