Teza o tym że Sławomir Wręga jest człowiekiem Tarnowa (kliknij) wydawała się niektórym absurdalna aż do dziś. Determinacja w jego walce żeby dywidenda dla Tarnowa była coraz wyższa i nagroda za wyniki dla Zarządu Puław (w tym dla jego kolegi – bardzo ciekawy wątek) stała się faktem – jest tego najwyższym dowodem.

Kto jeszcze wierzy w rozsądne i pozytywne działania tego pana? Wszczyna spór zbiorowy – żeby wywalczyć to co leży na stole? Trzeba – pójść podpisać, wcześniej trzeba tylko grzecznie zapytać gdzie i czy propozycja jest jeszcze aktualna.

Wchodząc w spór zbiorowy Pan Wręga wprawdzie ma wywal…. na L2, dodatek dla mistrzów, podwyżki od nowego roku, ale za to chce załatwić robotę dla Pani Atalskiej – zwiedzionej po wyborach na Zakładowego SIP.

Ludzie w całej Grupie Azoty mają podpisane porozumienia – tylko w Puławach przez działania osoby nie mogącej pogodzić się z faktem, że niewiele znaczy – 3500 ludzi musi cierpieć.

Pan Wręga dzielnie zwalcza problemy które sam stwarza – może jednak powinien to robić w wolnym czasie i  nie kosztem naszej Załogi (bo to całkiem normalne nie jest).