PiS chce powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać czy Jan Krzysztof Bielecki zajmował się nielegalnym lobbingiem na rzecz rosyjskich spółek. Inne kluby opozycyjne są podzielone w ocenie inicjatywy posłów PiS, którzy złożyli wniosek o powołanie komisji śledczej.

Celem komisji miałoby być wyjaśnienie czy Jan Krzysztof Bielecki lobbował na rzecz rosyjskiej firmy Acron S.A. Chodzi o sprawę pozyskania przez spółkę udziałów w Zakładach Azotowych w Tarnowie-Mościcach. Komisja miałaby też zbadać doniesienia o przygotowanym na polecenie byłego szefa ABW raporcie dotyczącym nielegalnego lobbingu prowadzonego przez Bieleckiego. O sprawie pisze tygodnik “Sieci”.

Szef Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak uważa, że tak poważne kwestie powinny być wyjaśnione na forum Sejmu. Tu chodzi o niezależność gospodarczą naszego kraju, a także o działania szefa Rady Gospodarczej przy premierze, a więc Jana Krzysztofa Bieleckiego – powiedział Mariusz Błaszczak. Wiceprzewodniczący komisji skarbu Dawid Jackiewicz dodał, że komisja powinna wyjaśnić na ile poważne są doniesienia i podejrzenia, że w spółkach skarbu państwa dochodzi do lobbingu na rzecz rosyjskiego kapitału.

PiS chce też wiedzieć czy był raport ABW na temat zangażowania polityków w reprezentowanie interesów rosyjskiego kapitału i czy wiedział o nim premier. Zdaniem rzecznika PiS Adama Hofmana,sprawa raportu może mieć związek z kulisami odwołania byłego szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Pytanie czy to, że Bondaryk zainteresował się sprawami najbliższego przyjaciela i współpracownika Donalda Tuska, sprawiło, że musiał opuscić swoje stanowisko – zastanawiał się rzecznik PiS.

Poparcia wniosku o komisję śledczą nie wyklucza Ruch Palikota. Lider partii uważa, że to co robi Jan Krzysztof Bielecki jest dość niejasne dla opinii publicznej. Według Janusza Palikota, były premier ma już na swoim koncie próby lobbingu. “Słyszało się o przynajmniej trzech próbach interwencji ze strony Bieleckiego dotyczącej zmiany właściciela jednego z banków. Angażował się na rzecz tego, by doszło do transakcji przez bank PKO BP a nie przez inne banki” – powiedział.

Janusz Palikot zaznaczył, że opinia publiczna powinna wiedzieć z kim i po co widuje się Jan Krzysztof Bielecki. Cała działalność szefa Rady Gospodarczej przy premierze jest mętna i niejawna – zaznaczył lider Ruchu Palikota.

Pomysłu PiS w sprawie nowej komisji śledczej nie zamierza popierać SLD. Sojuszu Leszek Miller stwierdził, że na tym etapie nie ma żadnych poważnych materiałów, z których można by czerpać zastrzeżenia do działalności Jana Krzysztofa Bieleckiego. Opinia jednego tygodnika, zresztą powołującego się na materiały, które są natychmiast dementowane, to nie jest na tyle poważne, by powoływać komisję śledczą – ocenił Leszek Miller.

Również Platforma Obywatelska uważa, że nie ma podstaw do powoływania komisji w tej sprawie. Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego PO Małgorzata Kidawa-Błońska nazwała zarzuty pod adresem Bieleckiego insynuacjami. Jej zdaniem, za odpowiedź wystarczą komunikaty ABW i byłego premiera. “Żeby żądać komisji śledczej trzeba mieć mocne dowody, a tu są tylko pomówienia” – dodała posłanka PO.

 

Źródło. Gazeta Prawna