W zakończonym w czwartek NZWA Zakładów Azotowych Puławy, akcjonariusze spółki przyjęli aż 52 uchwały. Jedna z nich gwarantuje MSP wgląd do sytuacji w spółce nawet jeśli państwo nie będzie dysponowało ani jedną akcją firmy z Puław. Chodzi o uchwałę, dzięki której skarb będzie miał swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej spółki, nawet jeśli nie będzie posiadał ani jednej akcji firmy z województwa lubelskiego. Co ważne przedstawiciel MSP nie będzie wybierany przez walne, tylko praktycznie mianowany. W statucie zapisano bowiem ?powoływanie lub odwoływanie w drodze pisemnego oświadczenia składanego zarządowi spółki”.

– To dziwna uchwała, przecież MSP kontroluje ZA Tarnów właściciela ZA Puławy. Taką uchwałę można odczytać jako brak zaufania do polityki ZA Tarnów, lub po prostu próbę zagwarantowania sobie wglądu do tego co się dzieje w spółce i pokazania związkom zawodowym Puław, że skarb ma wszystko pod kontrolą ? komentuje uchwałę menedżer związany z branżą chemiczną.
Co ciekawe uchwała o gwarancji miejsca w radzie została zgłoszona dopiero podczas czwartkowego NZWA spółki. Czy na wyraźne życzenie z urzędu przy ulicy Kruczej w Warszawie? Tak, bo projekt został zgłoszony właśnie przez reprezentanta skarbu.
Nie było natomiast niespodzianek w przypadku pozostałych projektów uchwał. Było one znane już wcześniej. Ogromna większość związana była z niedawnym przejęciem kontroli nad Puławami przez Zakłady Azotowe Tarnów. Nic wiec dziwnego, że gros dotyczyło zapisów statutowych.
Bez wątpienia do najciekawszych należy kwestia nazwy. Puławy to teraz Grupa Azoty. Jedna z uchwał dotyczyła również walnych zgromadzeń akcjonariuszy chemicznej spółki. I tak do miejsc, w których mogą się odbywać walne obok Warszawy i Puław doszedł Tarnów. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, skoro wszystko wskazuje, że Puławy zejdą z parkietu. Po ostatnim wezwaniu Tarnów kontroluje już ogromną większość akcji spółki z Puław.
Zmiany w statucie ZA Puławy to praktycznie jeden z ostatnich kroków będących elementami włączania firmy w strukturę Grupy Azoty. Ostatnim i mogącym zdecydować o jakości połączenia będzie kwestia roszad w zarządach spółek. Przewidywały to stosowne zapisy umowy konsolidacyjnej

Źródło. wnp.pl