Jak nie pałą, to kijem?

Ostatni numer Tygodnika Powiśle krzyczy czerwonymi literami na pierwszej stronie ? ?Skandal w Solidarności?, nieco dalej w rubryce Komentarz prawie polityczny na larum woła p. Sławomir Kamiński. O co poszło tym razem ? Poszło o wypowiedź p. Teodora Powszedniaka, który zaatakował członków Komisji Międzyzakładowej o to, że ?z powodu niekompetencji puławskie Azoty zostały przejęte przez Tarnów?. Pan Powszedniak obawia się również, że przez swoją indolencję działacze zakładowej ?Solidarności? doprowadzą do przejęcia Grupy Azoty przez Rosjan. Dotychczasowe działania związku uważa za pozorowane, czego przykładem była pikieta pod Urzędem Miasta w Puławach ? ?żenująca z powodu złej organizacji i frekwencji?

Wielka szkoda, że w obydwu artykułach zastała pominięta późniejsza dyskusja na zebraniu oraz wystąpienie Przewodniczącego Regionu Środkowo-Wschodniego ? Mariana Króla. Dziwi trochę fakt, że osoba , która nawet dysponuje nagraniami ? pominęła pewne fakty, które nie przystają do teorii głoszonych przez p. Filipowską i Kamińskiego.

Marian Król powiedział wyraźnie ? związek zawodowy to nie cudotwórca. Nie przeceniajmy możliwości związku. Celem związku zawodowego jest przede wszystkim obrona interesów i praw pracowniczych, szczególnie w sytuacji, gdy związkowcy zwłaszcza z ?Solidarności? traktowani są przez władzę jak wróg publiczny nr 1. Przewodniczący podziękował jednocześnie zakładowej ?Solidarności? za aktywne uczestnictwo w akcjach związkowych.

Co do pozorowanych działań i konsolidacji z Tarnowem?dziwnym trafem atakowany jest związek, który najaktywniej działał przeciwko właśnie tym działaniom. Takie wybiórcze i niesprawiedliwe traktowanie wynika bardziej z osobistych animozji i niewiedzy, niż rzeczywistej troski. Dlaczego bowiem pomijane są działania innych związków, których liderzy od początku zadeklarowali pełne poparcie dla przejmującego ?? Wystarczy posłuchać wypowiedzi byłego prezesa Tarnowa ? p. Marciniaka. Nagrania te były opublikowane na internetowej stronie naszego związku. Tym się jakoś upiekło, a ?Solidarność? to albo kijem, albo pałą.

Co do frekwencji na pikietach?to p. Kamiński sam sobie odpowiada, niestety decydował tu strach pracowników Zakładów Azotowych. Na pewno jest to wyraz swoistej patologii, że w okresie zagrożenia i niepewności jutra ? zdecydowana większość woli nic nie robić, mamiąc siebie i innych, że ? jak będę siedział cicho ?to mi nic nie zrobią?. Sprawę frekwencji poruszyła również jedna z delegatek, która wytknęła to członkom naszego związku, że pomimo dużego nagłośnienia ? tak mało ludzi zdecydowało się wziąć w niej udział. Tak na marginesie, nie pamiętam, żebym widział p. Kamińskiego podczas pikiety pod Urzędem Miasta.

Wchodzenie w dalszą polemikę z tymi jednostronnymi artykułami ? uważam za bezcelowe. Co do pana Teodora ? nie pierwszy raz rzucił związkową legitymacją, a było i tak, że do rady nadzorczej Azotów ? startował z ramienia innego związku. Na pewno jednak nie tylko jemu, na sercu leży przyszłość naszej firmy. Upadek Zakładów ? to upadek miasta i regionu. Zachęcam na przyszłość do aktywniejszej formy wspierania naszych działań i uczestnictwa w związkowych manifestacjach i pikietach. Dobre rady na pewno są cenne, ale nie zapominajmy, że nimi to jest i piekło wybrukowane. Krzykliwe tytuły ? mają przyciągnąć czytelnika, ale czy za wszelką cenę ? Nie tak dawno p. Filipowska powołując się na bliżej nieokreślone źródła ? straszyła, ze 1000 pracowników puławskich Azotów starci pracę. Jestem pewien, że kolejna sensacja Tygodnika Powiśle z wydumanym skandalem w tle ? również szybko pójdzie w zapomnienie.