STOP KONSOLIDACJI  I  PRYWATYZACJI

Koleżanki i koledzy

 

Po raz kolejny staje przed Wami jako kandydat w zbliżających się wyborach. Dziękuję za zaufanie, jakim wielokrotnie mnie obdarzyliście. Starałem się najlepiej jak potrafiłem wypełnić zadanie, jakie przede mną postawiliście. Tym razem, jeśli ponownie zechcecie mnie poprzeć, chcę reprezentować załogę, całą załogę, w Zarządzie Zakładów.

 

Przed nami chyba najtrudniejsze wybory, bo czas jest niezwykle trudny dla naszej firmy. Znów zawisła nad nami groźba konsolidacji i prywatyzacji. Co prawda udało się zapobiec wrogiemu przejęciu przed Synthos, ale nie znaczy to, że możemy spać spokojnie – wręcz przeciwnie.

 

Rząd, aby obronić Tarnów przed przejęciem przez Rosjan, planuje konsolidacje polskiej chemii. Dziwną konsolidację, w której słabszy czyli Tarnów ma przejąć 100 % akcji silniejszej spółki czyli Puław. Na obecną chwilę obowiązującym dokumentem jest wezwanie Tarnowa na zakup akcji Puław. Takie są fakty, a do informacji, że będzie to fuzja równorzędnych podmiotów musimy podchodzić dziś z dużą ostrożnością, podobnie jak do odgrzewanej koncepcji podziału produktowego.

 

Nie możemy zapominać, że konsolidacja to tylko pierwszy krok do dalszej prywatyzacji, czego zresztą nie ukrywa Ministerstwo Skarbu Państwa. Wciąż obowiązuje rządowy program prywatyzacji, który zakłada sprzedaż polskiej chemii, w tym naszych Zakładów, do końca 2013 r. Jeśli więc ktoś zgadza się na konsolidację, zgadza się też na prywatyzację. A przecież przez ostatnie lata udowodniliśmy wspólnie, że Zakłady są najsilniejszą firmą Wielkiej Syntezy Chemicznej, która świetnie samodzielnie radzi sobie na rynku. Tak może i powinno być nadal.

 

Ze zdumieniem obserwuję bierność części załogi. Żadne obiecanki na tym etapie  nikomu nie dają gwarancji zatrudnienia, wzrostu płac, czy zabezpieczeń socjalnych. Jeśli sami nie zadbamy o nasz zakład to trudno wymagać od innych, aby nas bronili. Bądźmy mądrzy przed  szkodą. Zaktywizujmy wspólnie nasze działania na rzecz ochrony zakładu i miejsc pracy, teraz i w przyszłości. Tylko w ten sposób możemy obronić nasze miejsca pracy przed nie mającymi żadnego uzasadnienia biznesowego działaniami i decyzjami politycznymi.

 

Musimy mieć jednak świadomość, że decyzje o konsolidacji i prywatyzacji podejmuje rząd. Jeśli więc zapadnie ta szkodliwa dla nas decyzja to nie możemy zgodzić się na to, aby Puławy płaciły cenę za obronę Tarnowa, który wymaga oddłużenia i kolosalnych nakładów w celu odbudowy własnej infrastruktury. Jeśli konsolidacja, to tylko taka, w której liderem jest rzeczywisty lider branży czyli Puławy. Jeśli do niej dojdzie musimy zadbać, aby po konsolidacji w Puławach pozostały zarówno centra zysków, tj. pion handlowy, ekonomiczny, informatyczny i centra kosztów, np. utrzymanie ruchu.

 

Nie możemy też dopuścić do zwolnień na produkcji – to nieprawda, że pracownicy produkcji mogą spać spokojnie – doskonałym przykładem jest Świdnik, gdzie przed prywatyzacją też zapewniano, że pracownicy nie mają się czego obawiać. Konieczna jest walka o utrzymanie poziomu wynagrodzenia, zachowanie układu zbiorowego, pięciobrygadówki i dodatku zmianowego, a także o utrzymanie spółek-córek.

Tym wszystkim zagrożeniom możemy skutecznie przeciwstawić się tylko, jeśli będziemy działać wspólnie, niezależnie od tego czy należymy do któregoś ze związków, czy nie. Jednym z podstawowych zadań przedstawiciela załogi w Zarządzie musi być odbudowa jedności społeczności zakładowej. Powinien on więc cyklicznie spotykać się nie tylko z przedstawicielami związków, ale również  z pracownikami, na przykład na poszczególnych wydziałach. Musi też walczyć, aby zysk spółki przekładał się na portfele jej pracowników. Pilnym problemem jest sprawa uzupełnienia wakatów na produkcji – nie dopuszczalna jest sytuacja, że pracownik nie może pójść na urlop. Trzeba też zadbać o skrócenie kolejek do lekarzy w Medicalu. A że nie da się skutecznie dbać o interesy pracowników nie będąc za nie odpowiedzialnym – przedstawiciel załogi w Zarządzie powinien mieć w swoim zakresie działania sprawy pracownicze.

 

Przed nami wszystkimi trudny czas. Dlatego niezależnie od tego czy zostanę wybrany, czy też nadal pozostanę członkiem Rady deklaruję współpracę z każdym, kto wyraża gotowość do działania na rzecz rozwoju spółki. Apeluję o liczne uczestnictwo w zbliżających się wyborach. Będę wdzięczny za każdy głos oddany na moją osobę.

Jacek Wójtowicz