..Powraca też sprawa nazwy spółki. Od niespełna roku funkcjonuje oficjalnie jako Grupa Azoty. W mieście od początku nie podoba się nikomu, ze względu na pominięcie w nazwie Tarnowa. W tej m.in. kwestii związkowcy napisali list do ministra skarbu. Oczekują przywrócenia firmie miejscowej tożsamości poprzez zmianę nazwy na Grupa Azoty S. A. w Tarnowie lub Grupa Azoty S. A. Tarnów?

W Azotach żądają podwyżek

6.3.2014 Dziennik Polski str. 1 Kronika Małopolska

Tarnów. Płacowe rozmowy w spółce ciągną się od jesieni Dotąd zarząd i związki nie osiągnęły porozumienia. Związki żądają nie tylko wyższych pensji, ale też przywrócenia tarnowskiej tożsamości Grupie Azoty

Od jesieni związkowcy z tarnowskich Azotów nie mogą dogadać się z władzami spółki w sprawie podwyżek płac dla załogi. Przedstawiciele pracowników początkowo domagali się podniesienia płac ś rednio o 15 procent. Z czasem zeszli z żądaniami do poziomu 7-8 procent. Jak dotąd zarząd spółki oferował jedynie 3-procentową podwyżkę. Atmosferę w spółce podgrzewa również spór dotyczący jej nazwy. Przedstawiciele załogi oczekują uzupełnienia jej o człon z nazwą miasta. Interweniują w tej sprawie nawet u ministra skarbu.

Płacowe oczekiwania związkowcy przedstawili w ostatnich tygodniach ubiegłego roku. Jak podkreślali, żądanie 15-procentowej podwyżki jest i tak niższe, niż wysuwane przez związkowców w przejętych przez Grupę Azoty zakładach w Puławach. Tam związki zawodowe domagały się 25-procentowego wzrostu średniej płacy. Ostatecznie w Puławach i innych spółkach skończyć się miało na podwyżce rzędu 6-7 proc. Dlatego związkowcy w Tarnowie zrewidowali swoje oczekiwania i obstają teraz przy wzroście płac o 7-8 procent.

– U nas wynagrodzenia są niższe od tych w innych spółkach grupy, a zarząd wielokrotnie deklarował wolę likwidowania tych dysproporcji ? podkreślają tarnowscy związkowcy.

Przyjęcie takiej opcji oznaczałoby, że średnia płaca zasadnicza w spółce wzrosłaby o 300 zł. Propozycja zarządu była inna. Wskaźnik podniesienia płacy miałby wynieś ć 3 procent. Mowa była ponadto o wyższej premii motywacyjnej.

– Nie tego chcemy. Podwyżka w wersji zarządu pogłębiłaby tylko płacowe dysproporcje między Tarnowem i innymi spółkami ? twierdzą związkowcy.

Po raz ostatni do spotkania stron doszło 30 stycznia. Odtąd nic się nie zmieniło. ? Standardowo w pierwszych miesiącach roku rozpoczynamy negocjacje płacowe ze stroną związkową -zapewnia Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty. ? Przedstawiliśmy dane płacowe za miniony rok. Otrzymaliśmy oczekiwania strony związkowej i rozmawiamy na ten temat. Zgodnie z naszymi wewnętrznymi procedurami mamy trzy miesiące, aby się porozumieć. W tym czasie chcielibyśmy uzgodnić wspólne stanowisko.

Dziś ma dojść do kolejnego spot kania przedstawicieli zarządu i związkowców z wszystkich pięciu zakładowych organizacji. ? My swoje wspólne stanowisko związkowe mamy, oczekujemy zdania pracodawcy ? mówi Leszek Laska, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Kontra w Azotach.

To niejedyny punkt zapalny w kontaktach przedstawicieli załogi z zarządem. Powraca też sprawa nazwy spółki. Od niespełna roku funkcjonuje oficjalnie jako Grupa Azoty. W mieś cie od początku nie podoba się nikomu, ze względu na pominięcie w nazwie Tarnowa. W tej m.in. kwestii związkowcy napisali list do ministra skarbu. Oczekują przywrócenia firmie miejscowej tożsamości poprzez zmianę nazwy na Grupa Azoty S. A. w Tarnowie lub Grupa Azoty S. A. Tarnów.

– Nasz zakład powinien być tak identyfikowalny jak ZA Kędzierzyn, ZCh Police i ZA Puławy -podkreśla

Co n a to władze spółki? ? Przypominam, że decyzję o zmianie nazwy i usunięcia z niej siedziby Tarnów podjął były prezes spółki ? stwierdza Grzegorz Kulik.

Związki domagają się również uznania Grupy Azoty ustawowo za spółkę strategiczną dla gospodarki narodowej. Taki zabieg miałby zapobiec wrogiemu przejęciu. Orędownikiem tego rozwiązania jest PiS.

– Kiedy dojdziemy do władzy, taką ochroną obejmiemy nie tylko tę spółkę ? zapowiada poseł Edward Czesak, lider partii w regionie.

ROZMOWA Propozycje zarządu były nie do przyjęcia Na temat rozmów płacowych w Grupie Azoty rozmawiamy z ANDRZEJEM SIKORĄ, przewodniczącym NSZZ Solidarność w tarnowskiej spółce. -Nie niepokoi Pana fakt, że negocjacje ciągną się już miesiącami? -Na początku nie dysponowaliśmy jeszcze kompletem danych finansowych dotyczących minionego roku i prognozy na rok bieżący. Prosiliśmy o nie, więc siłą rzeczy sprawa przeciągała się. Tak swoją drogą, nasz pracodawca nie kwapił się do szybkiej odpowiedzi na nasze stanowisko. -Kolejna tura rozmów już dzisiaj. Zakończą się wreszcie porozumieniem? -Jak dotąd propozycje zarządu były dla nas nie do przyjęcia. Jestem jednak pełen optymizmu, że będziemy w stanie osiągnąć kompromis, który zadowoli obie strony. -A jeśli mimo to i tym razem się nie uda? -Zgodnie z układem zbiorowym mamy czas na porozumienie do końca miesiąca. Rozmawiał Andrzej Skórka

Źródło.    Dziennik Polski    str. 1   Kronika Małopolska