Jeśli człowiek wyjdzie na górę i krzyczy, na przykład jakiekolwiek słowo, to echo mu odpowiada, ale jak wychodzi na taką górę jakiś przewodniczący, kiedyś największej organizacji związkowej i krzyczy: LIST OTWARTY – to echo mu nie odpowiada.

 Mamy problem: prowadzenia jakiś urojonych negocjacji, pisania listów otwartych na Berdyczów, wzywania do zaprzestania produkcji, oraz dyskusji na temat: kto ile dostanie stażowego i co się komu bardziej opłaca. NIKT nie wie kto ile dostanie stażowego, bo nawet nie rozpoczęły się na ten temat negocjacje. Na stole jest kilka propozycji związków zawodowych i jasna deklaracja Zarządu: że nie widzi szansy i potrzeby ich wprowadzenia – to są fakty. Rozmowa o stażowym, to nie jest nawet dzielenie skóry na niedźwiedziu, ani lizanie loda przez szybę – to dowód na kompletne oderwanie od rzeczywistości i wprowadzenie tematów zastępczych. Fakty są takie, że nawet nie mamy wróbla w garści. Pan Wręga pisze jakieś Listy Otwarte, a powinien chyba napisać list do Rodzin Pracowników dlaczego nie dostaną: nawet grosza w 2021, podwyżek od stycznia 2022, dodatków mistrzowskich i L2. Taki list byłby chyba dużo bardziej stosowny i ciekawy.